Nowy numer 47/2020 Archiwum

Ważna jest intencja

Myli się ten, kto uważa, że wędrowanie ku Jasnej Górze jest nudne.

Odrobina szaleństwa nikomu nie zaszkodzi. Dlatego pozwolę sobie podać godziny dzisiejszych (20.07) spotkań przedpielgrzymkowych. Liczę na to, że ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy, skusi się i właśnie w tej chwili podejmie decyzję o pójściu w pielgrzymce ku Matce Bożej Częstochowskiej.

Dzisiaj spotkają się grupy ziemi jeleniogórskiej i kamiennogórskiej (godz. 16, Jelenia Góra, par. pw. św. Wojciecha), ziemi bolesławieckiej (godz. 16, par. pw. NSPJ, os. Kwiatowe, Bolesławiec), Legnicy (godz. 19.30, dom parafialny parafii katedralnej, ul. św. Piotra 2a), ziemi zgorzeleckiej, lubańskiej i bogatyńskiej (godz. 18, Zgorzelec, par. pw. św. Jadwigi Śląskiej). Jutro i pojutrze odbędą się spotkania grupy Zagłębia Miedziowego (Ścinawa, godz. 19 – przy kościele parafialnym; 22.07, godz. 16.30 – przy kościele św. Barbary w Lubinie, a o godz. 19 – przy kościele pw. św. Michała Archanioła w Polkowicach). W środę i czwartek zapraszają ziemia jaworska i prochowicka (godz. 19 – Jawor, parafia pw. św. Marcina; 24.07, godz. 19 – Prochowice).

Księża salezjanie zapraszają zaś na piątek na 18.30 do oratorium przy par. pw. NSPJ w Lubinie. Dlaczego warto wyruszyć? Choćby po to, by pomodlić się za legendę dolnośląskiego pielgrzymowania oraz duszpasterstwa akademickiego – ks. Stanisława Orzechowskiego, zwanego popularnie „Orzechem”. W tym roku świętuje on bowiem 50-lecie kapłaństwa.

– To on założył i do dzisiaj prowadzi Pieszą Pielgrzymkę Wrocławską, która była matką dla naszej pielgrzymki. Tradycyjnie ksiądz Stanisław Orzechowski odwiedzi legnickich pątników 7 sierpnia, czyli w dniu, w którym Kościół wspomina wydarzenie przemienienia Pańskiego – mówi ks. Mariusz Majewski, główny przewodnik PPL.

Ważnym wydarzeniem będzie koncert 1 sierpnia, poświęcony 70. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Wojciech Fenrych, wieloletni pielgrzym z „jedyneczki”, tak pisze o potrzebie wyruszania na szlak pątniczy: „Odkąd zdecydowałem się pójść pierwszy raz do Najświętszej Marii Panny na Jasną Górę, a było to osiem lat temu, mogę śmiało powiedzieć, że dla mnie rok liczy się od lipca do lipca, a nie od grudnia do grudnia. Dlaczego idę? Na chwałę Boga. Bo On jest wszystkim i Jemu ten mój trud pielgrzymowania ofiaruję. A z Maryją i przez Jej ręce o wiele łatwiej to zrobić – daje świadectwo pielgrzymkowy brat Wojciech.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama