Nowy numer 42/2018 Archiwum

Rewanż za rok?

Reprezentanci naszej diecezji nie stanęli na podium w rozgrywkach o puchar „Króluj nam Chryste!”.

Kilkunastu ministrantów i lektorów z diecezji legnickiej pojechało na drugi koniec Polski, by 1 i 2 maja w Lublinie walczyć o najważniejsze piłkarskie trofeum Liturgicznej Służby Ołtarza - puchar „Króluj nam Chryste!”. To rozgrywki ogólnopolskie, w finale spotykają się najlepsze drużyny z każdej diecezji. Naszą reprezentowały zespoły: z par. św. Tadeusza Apostoła w Legnicy w grupie szkół podstawowych, z parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej z Gryfowa Śląskiego w grupie młodzieży gimnazjalnej oraz przedstawiciele dekanatu Jawor jako reprezentanci w grupie szkół ponadgimnazjalnych.

- W naszej kategorii będzie kilkanaście drużyn. Podczas rozgrywek w diecezji pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Dlatego mamy nadzieję, że w Lublinie też uda nam się coś wywalczyć – powiedział nam w rozmowie telefonicznej podczas podróży do Lublina Miłosz Sułtanowski z Gryfowa Śląskiego. Wraz z Miłoszem w drużynie o ten puchar walczyli: Tomasz Ptaszkowski, Artur Sikora, Wojciech Krawczyk, Patryk Krawczyk, Piotr Bursacki oraz Michał Jezioro. Niestety, sił i umiejętności starczyło na wywalczenie miejsc w przedziale od 10 do 16. Podobnie było z ministrantami z grupy szkół podstawowych. Ci w pierwszym dniu przeszli jak burza przez wszystkie mecze. Lider strzelców naszej drużyny, Szymon Janeczko, strzelił wówczas aż 5 bramek, z czego 4 wpakował do siatki przedstawicieli archidiecezji gdańskiej. Drugi dzień nie był już taki wesoły. – Trudno się grało. Przeciwnicy byli wysocy i bardzo szybcy. Myślę, że chodzą do najstarszych klas, a u nas są nawet ci z czwartych. Dlatego nie mogliśmy być dla nich równorzędnym przeciwnikiem – szukał wytłumaczenia na przegraną lider strzelców. Razem z nim drużynę tworzyli: Paweł Przerywacz, Alan Kościelny, Marcel Malachowski, Damian Bronowicki, Szymon Gawron, Kamil Krysiewicz oraz Bartosz Krupa. Z kolei przedstawiciele szkół ponadgimnazjalnych nie ukrywają, że pierwszy dzień rozgrywek nie był zły, lecz zabrakło po prostu trochę szczęścia. – Nasza grupa była stosunkowo słaba. Zabrakło nam jednej bramki, aby po pierwszym dniu gier trafić do grupy A, która walczyła o mistrzostwo. A tak trafiliśmy do grupy B, w której drużyny są klasyfikowane na miejscach od 16 do 30 – mówił na gorąco z dalekiego Lublina Hubert Polacarz. Obok niego na parkiecie mnóstwo sił i potu zostawili: Bartosz Oniszczuk, Przemysław Tarnowska, Mariusz Makowski, Arkadiusz Korybski, Marcin Janik oraz Kacper Woźniakiewicz.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy