Przez następnych kilkadziesiąt lat obrzędowość świąt Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy traciła na swej pierwotnej wyrazistości, dzieląc się sposobem świętowania z obyczajami przywiezionymi przez sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy. Widać to dobrze na przykładzie zwierzęcej symboliki Wielkiej Nocy. – Charakterystyczny dla współczesnej kultury śląskiej zajączek przynoszący prezenty, a całkowicie nieznany po drugiej wojnie światowej np. Kresowiakom, już na dobre zadomowił się niemal w każdym dolnośląskim domu – zwraca uwagę kulturoznawczyni dr Monika Bisek-Grąz. – Tak samo bogate i różnorodne jest menu świąteczne: od charakterystycznej dla Kresowiaków smażeniny, czyli potrawy z boczku, szynki, kiełbasy i jajek, tradycyjnego żuru z białą kiełbasą, przez łemkowską kyselicę (żur kuchni łemkowskiej), pasztety, kaczki nadziewane, mazurki i wszelkiego rodzaju paschy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








