Nowy numer 44/2020 Archiwum

Coś dla innych

Ponad 700 potencjalnych dawców szpiku udało się pozyskać dzięki prowadzonej przez KGHM akcji „Miedziane serce”.

Statystyki pokazują, że w Polsce co 1,5 godziny wykrywana jest u kogoś białaczka. Co roku diagnozuje się kolejnych 10 tys. chorych. Wiele z tych osób wymaga lub będzie wymagało przeszczepu szpiku lub komórek krwiotwórczych. Aż w 75 proc. przypadków jedyną szansą dla chorego jest pozyskanie komórek od dawcy z nim niespokrewnionego. Drużyna Szpiku działająca przy Miedziowym Towarzystwie Sportowym KGHM chce znaleźć jak najwięcej takich osób.

Nic do stracenia – wiele do zyskania

Drużyna Szpiku rozwija się wyjątkowo szybko. Akcja rozpoczęta przed kilku laty przez Fundację „Dar Szpiku” z Poznania w Zagłębiu Miedziowym znalazła wyjątkowo dobry grunt do działania. Podczas ubiegłorocznego Biegu Barbórkowego udało się jej członkom wpisać na listę sześćsetnego dawcę. Była nim Ewelina Kosior. – Zarejestrowałam się, bo chcę nieść pomoc innym. Nie mam nic do stracenia, a mogę podarować innemu człowiekowi życie, jeśli nadarzy się taka szansa. Nie znam osoby chorej na białaczkę, ale ktokolwiek by to był, chętnie udzieliłabym mu takiej pomocy – powiedziała tuż po rejestracji. Od Barbórki minął zaledwie kwartał, a wolontariusze i pracownicy KGHM mają na koncie kolejny sukces – ponad 700 zarejestrowanych potencjalnych dawców. – To wciąga i powoduje, że człowiek chce się w pomoc jeszcze bardziej zaangażować – mówi Paweł Oboda, dyrektor Departamentu Komunikacji i CSR KGHM. Akcje rekrutacyjne przeprowadzane są także podczas największych imprez sportowych – Biegu Piastów czy meczów Zagłębia Lubin.

Szkoły w maju

Drużyna Szpiku nie tylko mobilizuje do zapisywania się w jej szeregi. Ma na koncie także spektakularne przypadki bezpośredniej pomocy. Rok temu w szpitalu Dreźnie swój szpik oddał Marek Cygańczuk, członek miedziowej drużyny. Biorcą była Amerykanka. W tym roku były już dwie podobne akcje. Aby wolontariuszy – a więc i takich akcji pomocy – mogło być jeszcze więcej, członkowie Drużyny Szpiku zaplanowali wizyty w lubińskich szkołach. Pierwsze ruszą w maju. To kolejny etap akcji „Podziel się życiem”, tym razem skierowany do młodzieży. Zresztą paleta wspieranych przez KGHM przedsięwzięć realizowanych w ramach programu „Miedziane serce” jest szersza. Drużyna Szpiku jest tylko jej awangardą.

Nie tylko lider

– Program „Miedziane serce” jest klamrą spinającą wszelkie oddolne charytatywne akcje mieszkańców Zagłębia Miedziowego – wyjaśnia Bogusław Godlewski, koordynator wolontariatu. – W firmie od lat pojawiają się indywidualne inicjatywy pracowników, którzy sami z siebie chcą pomagać innym. Tak rodziły się kluby honorowych krwiodawców, stowarzyszenia sportowe i ekologiczne. Skoordynowanie tych działań było rzeczą bardzo istotną – uważa. Nie zmienia to faktu, że Drużyna Szpiku jest liderem wśród projektów akcji „Miedziane serce”. Na popularności zyskał w ostatnim czasie projekt „Zamień ciucha na uśmiech malucha”. Polega na wiosennej i jesiennej zbiórce odzieży wśród pracowników KGHM. Tylko jedna, premierowa zbiórka przyniosła ponad dwie tony odzieży. W ten sam sposób pozyskiwane są makulatura i nakrętki od plastikowych butelek. Pieniądze ze zbiórek przekazywane są Ośrodkowi Szkolno-Wychowawczemu w Szklarach Górnych, gdzie uczy się i mieszka młodzież niepełnosprawna umysłowo i ruchowo. 21 marca w Centrum Kultury „Muza” w Lubinie odbył się koncert, którego pomysł zgłosili pracownicy kopalni w KGHM. Wystąpili m.in. chór męski z Zakładów Górniczych Lubin i schola Apostolskie Nutki z Oławy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama