GN 43/2020 Archiwum

Ostatnie ognisko? Może jednak nie!

W podlubińskiej Gorzycy mieszkańcy przez lata przywykli do tego, że każdego 2 kwietnia płonie ognisko papieskie.

Działo się tak bez przerwy od czasu pierwszej rocznicy śmierci bł. Jana Pawła II. Wieczór przy ognisku wypełniła modlitwa, wspomnienia nauczenia papieża Polaka, a na finał zapalano ogromny stóg. Płomienie wzbijały się na wiele metrów w górę. W tym roku finał był inny.

Padły słowa o historycznym wymiarze. – To jest ostatnie takie ognisko. Co będzie w przyszłym roku? Jeszcze nie wiemy. Ale wydaje nam się, że skoro nasz Jan Paweł II będzie oficjalnie świętym, to warto będzie wspominać nie tyle moment odejścia do domu Ojca, ile jego świętość – ogłosił na zakończenie Marian Hawrysz, współorganizator ogniska. – Dlatego poczekajmy, aż zostanie ogłoszona data wspomnienia liturgicznego. Wówczas zapadnie też decyzja, kiedy i jak będziemy się spotykać – zaproponował. Mieszkańcy Gorzycy mają być z czego dumni. Na ognisku zawsze pojawiało się tu sporo ludzi. Na ostatnie przyszło ponad 130 osób. – Jestem tu pierwszy raz, ale bardzo mi się podobało. Myślę, że powinniśmy się nadal spotykać, aby pamięć o Janie Pawle II nie zginęła. My, starsi, powinniśmy opowiadać o tamtych chwilach naszym dzieciom i wnukom – uważa Grażyna Jankowska z Lubina. – Sama pamiętam doskonale dzień wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Cały Lubin jakby zamarł. Nastała wielka cisza na ulicach – wspomina. Organizatorami spotkania byli członkowie PTTK Oddziału „Zagłębie Miedziowe” oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Gorzycy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama