Nowy numer 48/2020 Archiwum

Sztuka niezgody

Dwójka dziennikarzy oskarżyła scenariusz do „Miedzianki” o antypolskość. Dyrekcja teatru jest zdumiona zarzutami. Sprawa trafiła do miejskiej komisji kultury.

Na bezdechu

Sprawą „Miedzianki” zainteresowali się posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Na zaproszenie posłanki Marzeny Machałek spektakl obejrzał Jan Dziedziczak, członek sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Powiedział później, że nie znalazł w niej aż tylu krytycznych elementów, ilu się spodziewał. Przyznał jednak, że nigdy nie można zgodzić się na proponowanie Polakom polityki historycznej prezentującej obcy punkt widzenia. Dodał, że nie można zgodzić się z polityką lansowaną w Niemczech, że Niemcy wypędzeni z tych ziem są takimi samymi ofiarami wojny jak Polacy. Spektakl był wystawiany podczas niedawnego festiwalu teatralnego w Zittau. Dyrektor Jędrzejas przypomina sobie moment, kiedy ze sceny padły słowa zawarte w scenariuszu sztuki: „Przez was wybuchła ta wojna, wy niemieckie świnie”. – Czuło się, jak nagle wszyscy na widowni wstrzymali oddech. Ja także. Bałem się reakcji publiczności. A tu nic – wspomina. Dodaje, że podobnych kwestii jest w scenariuszu więcej. Klaus Arauner, dyrektor dwóch teatrów w Zittau, podziękował Jędrzejasowi za „Miedziankę”. Według Araunera sztuka „nikogo nie oszczędza”.

Miedzianka to tylko początek

Sprawie od kilku miesięcy przyglądają się lokalne media, internauci komentują ją na forach internetowych. Zdaniem wielu miłośników historii regionalnej, pewnych grzechów nie uniknął Filip Springer, autor książki-reportażu. Teatralny scenariusz w pewnym stopniu te grzechy powielił. Regionalni historycy przypominają też, że Miedzianka była jedną z wielu miejscowości pod Jelenią Górą, które po II wojnie skazano na śmierć. Miejscowości, które ciągle czekają na przypomnienie swojej historii.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama