Nowy numer 49/2020 Archiwum

Drogi do Europy

Transport i komunikacja. Nowe szlaki drogowe, kolejowe i rzeczne – do 2020 roku Dolny Śląsk ma być perłą na transportowej mapie Polski. Taki scenariusz przewiduje m. in. strategia rozwoju województwa.

Uregulować nieuregulowane

„Naszą rzekę [Odrę – R.T.] powinniśmy w większym stopniu wykorzystywać do celów turystycznych i transportowych”. To zdanie, wyjęte z treści strategii Dolnego Śląska, pokazuje, że zaniedbania w tej dziedzinie nie są ani nowe, ani małe. Zdaniem ekspertów, strategia rozwoju i modernizacji Odry musi zakładać osiągnięcie co najmniej IV klasy międzynarodowej drogi wodnej, zamiast obecnej pozornej modernizacji do III klasy. Tylko IV i wyższe klasy pozwalają na ubieganie się o dodatkowe fundusze unijne, przyznawane na podstawie przepisów wspólnotowych. Dotyczą one rozwoju Transeuropejskiej Sieci Transportowej – wyjaśnia Kacper Kustra, analityk ekonomiczny z Wrocławia. – Niezapewnienie uzyskania wskazanej III klasy żeglowności na całej długości Odrzańskiej Drogi Wodnej, a tym bardziej docelowej IV klasy żeglowności, deklasuje zamysł rozwoju żeglugi śródlądowej w Polsce – uważa Kustra. Mimo tych niedogodności transport Odrą ma kolosalną przyszłość. Tak przynajmniej uważa Robert Kopa, dyrektor ds. sprzedaży w OT Logistics, największej firmy oferującej transport na Odrze. – To najbardziej ekologiczny z transportów. Jedna barka przewozi tysiąc ton ładunku. To tyle co 40 tirów: oznacza spaliny 40 silników, tłok na drogach i niebezpieczeństwo wypadku – wylicza. OT Logistics z roku na rok ma coraz więcej zamówień na usługi. Nie wszystkie może zrealizować. – Rzeka nie jest uregulowana, więc na sporej długości jest nieżeglowna – mówi dyrektor Kopa. – Zarządca rzeki mówi, że nie ma na to pieniędzy. Ja myślę, że nie ma nawet planu, jak to zrobić.•

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama