Nowy numer 44/2020 Archiwum

Polana jest szczęśliwa

Jakuszyckie zawody zakończyły się podwójnym sukcesem: Justyna Kowalczyk wygrała z rywalkami, organizatorzy – z kapryśną aurą.

Zwycięstwem w biegu masowym na 10 km zakończyły się zawody PŚ w narciarstwie biegowym, rozgrywane w ubiegły weekend na Polanie Jakuszyckiej. Mistrzyni z Kasiny Wielkiej jeszcze raz pokazała rywalkom, że w Polsce stać ją jedynie na zwycięstwa.

Rywalizacja mogła wyglądać jeszcze lepiej, gdyby do Jakuszyc przyjechały ekipy Norwegii, Szwecji i Finlandii. Nie tylko Justyna Kowalczyk błyszczała na trasach jakuszyckich. Pierwszego dnia zawodów miłą niespodziankę polskim kibicom sprawiła Sylwia Jaśkowiec, która w sprincie na 1,5 km techniką dowolną zdobyła czwarte miejsce. Wszystkie polskie zawodniczki startowały przy ogłuszającym dopingu prawie 20 tys. gardeł. Polska publiczność w całości zdominowała klimat zawodów. Ludzie przyjeżdżali z całej Polski, zaznaczając swoją obecność transparentami z nazwami najbardziej odległych miejscowości. Niedzielny sukces Justyny Kowalczyk to także wielka zasługa organizatorów i wolontariuszy, którzy nie szczędzili sił, żeby zawody mogły w ogóle się odbyć. Od początku zimy na Polanie śniegu jest jak na lekarstwo. Przez kilka dni i nocy trzeba go było przewozić z wyższych partii Sudetów i ręcznie rozrzucać na trasach. Wysiłek tych ludzi doceniali wszyscy – zawodnicy, trenerzy i kibice. Były to już drugie w dziejach Jakuszyc zawody Pucharu Świata. Poprzednie odbyły się dwa lata temu, kiedy zwycięstwo Justyny Kowalczyk dało jej prowadzenie w punktacji Pucharu Świata.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama