Nowy numer 44/2020 Archiwum

Idę za rok!

Trzy osoby. Trzy świadectwa. Jedna ocena pielgrzymki do Krzeszowa.

Julian Tarnowski z Legnicy   Julian Tarnowski z Legnicy
Jędrzej Rams /GN
Julian Tarnowski z Legnicy: Jestem tutaj po raz 4. Do tej pory chodziłem na obie nasze pielgrzymki - tę na Jasną Górę i tę do Krzeszowa. W tym roku, ze względu na zdrowie, wybrałem się tylko na tę drugą. Czy się chce iść w moim wieku? To się nie chce, to się musi iść! (śmiech). Ciągnie tutaj człowieka! Mówiąc kolokwialnie, jest to wspaniała impreza. A tak na poważnie, to ile się tutaj wymodlę, to moje. W domu nie mam na to czasu. Do tej pory tylko dziękowałem, za to co się wydarzyło w moim życiu, a teraz modlę się w intencji rodziny. Bardzo podoba mi się to, że nie ma barier między starszymi takimi jak ja, i młodymi, kilkunastoletnimi osobami. Jest sporo młodzieży i to mnie bardzo cieszy. 

 

Lucyna Surma z Lubania   Lucyna Surma z Lubania
Jędrzej Rams /GN
Lucyna Surma z Lubania: Na pieszej pielgrzymce do Krzeszowa jestem dopiero po raz drugi. Dlaczego "dopiero"? Bo ja jestem taką duszą, którą wszędzie i zawsze nosi. Dużo chodzę po górach. Nigdy nie czułam potrzeby chodzenia na piesze pielgrzymki. Pierwszy raz zdecydowałam się na ten krok, poczułam, że powinnam pójść, w zeszłym roku. Było tak wspaniale, cudownie, że postanowiłam tu wrócić. I muszę powiedzieć, że jest nadal pięknie. Pielgrzymka jest inną formą chodzenia niż wypady turystyczne. Jest ten piękny duch wiary. Mam przygotowany bukiet na jutrzejszą uroczystość, zwaną popularnie Matki Bożej Zielnej. Musimy pielęgnować te zwyczaje. A nie jest trudno zebrać taki bukiet. Jeżeli ktoś chce go stworzyć, bez problemu znajdzie kwiaty.

 

Mariola Długosz z synem   Mariola Długosz z synem
Jędrzej Rams /GN
Mariola Długosz z synem Mateuszem:
To była nasza pierwsza pielgrzymka. Miałam problemy, bo musiałam odrabiać godziny w pracy, żeby pójść. Ale już teraz mogę powiedzieć, że w przyszłym zrobię wszystko, żeby pójść po raz drugi. Nawet mój syn, który nie do końca chciał pójść, już mówi, że idziemy! Wszystko było ciekawe, cudowne. Ludzie, otoczenie. Tego nie ma w naszym zwykłym życiu. Tu wszystko tryskało wiarą, mogę powiedzieć, że prawdziwą miłością. Jest tyle młodych osób, które sławią Pana! Nie ma problemów, że ktoś ma kilkadziesiąt lub kilkanaście lat. Każdy do każdego mówi bracie, siostro. Wszyscy jesteśmy jednego wieku! Ten, kto nie był na pieszej pielgrzymce, nigdy nie dowie się, że są takie cudowne miejsca na świecie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama