Nowy numer 43/2020 Archiwum

Lekcje z wartościami

O fenomenie katolickich szkół oraz ich niedoborze z bp. Markiem Mendykiem rozmawia Jędrzej Rams.

Jędrzej Rams: Niedługo rodzice staną przed wyborem szkoły dla swoich dzieci. W naszej diecezji jest kilka placówek katolickich. Warto brać je pod uwagę przy szukaniu szkoły?

Bp Marek Mendyk: – Szkoła katolicka, w odróżnieniu od innych, jest instytucją należącą do Kościoła katolickiego. Taka szkoła ma swoją tożsamość. Sam przymiotnik „katolicki” zobowiązuje środowisko do respektowania nauczania Kościoła, a z drugiej strony do budowania programów wychowawczych opartych na bardzo jasno określonych wartościach. Szkoły publiczne i niepubliczne, które przyjmują imię Jana Pawła II albo nawet innego świętego niekoniecznie muszą mieć charakter szkoły katolickiej. Wiele z tych szkół próbuje budować programy na wartościach, jakie niesie ze sobą postać patrona. Natomiast szkoła katolicka może niekoniecznie musi mieć świętego patrona, ale takie środowisko buduje na jasno określonym systemie wartości.

Co przede wszystkim wnoszą do społeczeństwa szkoły katolickie?

– Ja bym to streścił, posługując się cytatem z Jana Pawła II: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Wzajemne przenikanie się rozumu i wiary prowadzi człowieka do prawdy o nim samym i o świecie. Jan Paweł II napisał, że przez wiarę człowiek odkrywa głęboki sens wszystkich rzeczy.

To dlatego warto wybierać szkoły katolickie?

– Powodów jest wiele i nie zawsze chodzi o wiarę. To jest też szukanie poczucia bezpieczeństwa, środowiska wychowawczego, gdzie nie będzie agresji, przemocy. A taki klimat jest w katolickich szkołach. Proszę popytać dyrektorów takich szkół także w naszej diecezji. Do tych placówek chodzą również dzieci z rodzin niekatolickich, czy wręcz niewierzących. Będąc w Rzymie przed kilkoma tygodniami, rozmawiałem z kard. Zenonem Grocholewskim, który stoi na czele Kongregacji Edukacji Katolickiej. Na Tajwanie, gdzie katolicy są zdecydowaną mniejszością, uniwersytety katolickie są oblegane przez niekatolików. Stawiamy więc sobie pytanie, dlaczego niekatolicy chcą uczyć się w szkołach katolickich.

Zna ksiądz biskup odpowiedź?

– Odpowiedź jest prosta – szukają prawdy i chcą się w tym czuć bezpieczni.

A samo budowanie relacji miedzy wychowawcami a wychowankami?

– Oczywiście. To jest też budowanie wzajemnych relacji opartych na Ewangelii. Budowanie wspólnoty. Budowanie na zasadzie dobrze rozumianego partnerstwa, polegającego na tym, że zarówno ze strony nauczyciela, jak i ucznia jest gotowość do dialogu. Mówiąc prościej: to wspólny system wartości, kształtowanie poczucia podmiotowości, szansa dynamicznego i indywidualnego rozwoju.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama