Nowy numer 48/2020 Archiwum

Odkrywanie miejsc kaźni

Nareszcie. Tak chyba można mówić o małych gestach, które powoli przywracają pamięć o antykomunistycznych bohaterach Dolnego Śląska.

W wielu miejscowościach Dolnego Śląska znajdują się udokumentowane przez historyków miejsca kaźni cichych bohaterów podziemia niepodległościowego walczących z komunistycznym okupantem. W przeciwieństwie do terenów na wschód od Wisły, u nas nie było raczej zbrojnego podziemia. Walka odbywała się bardziej w sferze szpiegostwa.

Takim przykładem jest postać „Szatana” vel „Przemyski”, czyli Władysława Dybowskiego. Jest szansa, że ten mało znany bohater podziemia antykomunistycznego nareszcie doczeka się w Legnicy, gdzie żył, pracował i walczył o Polskę, jakiegokolwiek upamiętnienia. Oto Zespół do spraw Nazewnictwa Ulic i Placów działający przy Radzie Miasta pozytywnie zaopiniował zmiany nazw kilku ulic i placów. Projekt uchwały będzie głosowany na sesji rady 25 lutego. Imię Władysława Dybowskiego, majora Narodowych Sił Zbrojnych, ma nosić ulica, która powstała w rejonie poradzieckiego lotniska. O uczczenie Dybowskiego od kilku lat zabiegają legniccy pasjonaci skupieni od niedawna wokół Klubu Gazety Polskiej. Jak opowiadał nam Roman Lorenz, z materiałów, jakie udało się odnaleźć, widać wyraźnie, że major Dybowski wiedział, iż jego działalność sprowadzi na niego wyrok śmierci.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama