Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dzisiaj my, jutro wy!

Ponad 200 osób protestowało w Kłodzku przeciwko planom likwidacji Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej.

Jeśli do tego dojdzie, placówki w Legnicy i Lubaniu przejmie Nadodrzański Oddział Straży Granicznej. Kłodzko, które obecnie jest siedzibą jednego z dwóch oddziałów Straży Granicznej strzegących południowej granicy Polski, ma utracić swój status w połowie listopada. Powodem jest decyzja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o likwidacji oddziałów Sudeckiego oraz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

Major SG Wojciech Mikusek, szef związków zawodowych Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej, mówi, że dzieje się tak wbrew wcześniejszym ustaleniom. – Przez cały czas zapewniano nas, że oddziały pozostaną. Teraz Piotr Stachańczyk, wiceminister MSW, jasno zapowiedział likwidację obu jednostek na południowej granicy oraz stworzenie nowej z siedzibą w Raciborzu. Jeśli tak się stanie, pracę w tym regionie straci kilkadziesiąt osób – przestrzega związkowiec.

Aby zaprotestować wobec planów ministerstwa, na ulice Kłodzka wyszło ponad 200 osób z transparentami: „Stop likwidacji SOSG!”, „Stop 26-proc. bezrobociu!”, „Dzisiaj my, jutro wy”. Sprzeciw wobec likwidacji SOSG manifestowali nie tylko funkcjonariusze i pracownicy cywilni. Wspierały ich rodziny oraz samorządowcy. Stawką było 150 miejsc pracy, zagrożonych przez ministerialne plany likwidacji oddziału. Zdaniem związkowców z NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej, likwidacja Sudeckiego Oddziału SG spowodowałaby – oprócz wzrostu bezrobocia w całym regionie Kotliny Kłodzkiej – także zwolnienia funkcjonariuszy w powiatach legnickim i lubańskim, gdzie istnieją dwie placówki SG. Przy likwidacji oddziału obie przeszłyby pod rozkazy dowódcy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, a ich stan osobowy musiałby być zmniejszony do 50–55 osób na placówkę.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama