Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Mielenie po próżnicy

Dla jednych symbol nowoczesności, dla innych – zagrożenie. Tak czy owak, efektownie prezentujące się farmy wiatrakowe, budowane kosztem zmagań samorządowców z ekologami, w większości kręcą sobie a muzom.

Na terenie naszej diecezji działa kilkanaście turbin wiatrowych, rozmieszczonych na kilku farmach w okolicach Złotoryi i Zgorzelca. Wgryzły się w krajobraz jak kiedyś kominy fabryk, a później słupy telegraficzne. I czy ktoś tego chce czy nie – zostaną tam na dłużej.

Tylko, że chyba nie przybędzie już nowych. Jak wynika z najświeższych doniesień prasy ekonomicznej, część z nich miele powietrze po próżnicy. Okazuje się bowiem, że operator zajmujący się przesyłem wyprodukowanej w ten sposób energii elektrycznej nie ma gdzie magazynować nadsyłanych mocy.

„Polska to taki dziwny kraj, gdzie pies szczeka i woda szczeka...” – mawia mój znajomy Holender. Polska to rzeczywiście dziwny kraj, bo doskonale pamiętam, ile nerwów kosztował – zarówno lobby energetyczne, jak i ekologów – proces postawienia tych ultranowoczesnych turbin.

Na szczęście operator magazynujący moce wstrzymał także do odwołania wydawanie koncesji na nowe farmy wiatrakowe.

Dla urozmaicenia krajobrazu muszą wystarczyć te, co już są. Cieszmy się zatem i nie narzekajmy – Polska to jednak nowoczesny kraj, gdzie turbiny huczą aż miło!

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma