Jeszcze na kilka minut przed startem do zawodów mało kto przewidywał, że padnie rekord. – Dwa dni temu skończyła się pełnia, a wiadomo, że podczas pełni grzyby nie rosną – ostrzegała Izabela Uśpieńska-Domagała, dyrektor Miejsko-Gminnego Centrum Kultury w Węglińcu, głównego organizatora imprezy. Na rekord nie liczył także Wiesław Piechota, nadleśniczy Nadleśnictwa Węgliniec. – Na proces wegetacji grzybów składa się tak wiele czynników, że tylko naprawdę doświadczeni grzybiarze potrafią je przewidzieć – mówił.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








