Nowy numer 25/2018 Archiwum

Pamięci oblężonego miasta

– To próba nauczenia młodych, którzy nie pamiętają czasów stanu wojennego, czym był on w swojej istocie - mówi dr Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury „Wzgórze Zamkowe”.

Trzydzieści lat po Zbrodni Lubińskiej, w miejscu, gdzie doszło do tych tragicznych wydarzeń, znowu mają pojawić się milicyjne nyski, a plutony rozwydrzonych zomowców będą ścigać manifestantów, układających na trawie krzyże ze zniczy i kwiatów. Pomysł na inscenizację przypominającą tamte wydarzenia, zrealizuje Ośrodek Kultury „Wzgórze Zamkowe”, którego siedziba znajduje się o kilkadziesiąt kroków od pomnika zamordowanych w 1982 r. Ale pomysł na tę lekcję historii nie jest wyłącznie autorski. – Takiego uczczenia 30. rocznicy domagały się m.in. środowiska kombatanckie, militaryści oraz Zagłębie Fanatyków, kibice Zagłębia Lubin – wyjaśnia dr Marek Zawadka. – Osobiście uważałem, że jest za wcześnie na takie działania – podkreśla. Napisanie i wykonanie scenariusza zaproponowano grupie rekonstrukcyjnej z Warszawy. Wybrano taką, która doskonale zna realia tamtych lat i ma dostateczną ilość sprzętu oraz mundurów z lat 80. Mimo to głosów, że jest za wcześnie na inscenizację, nie brakło.

Dyr. Zawadka za każdym razem podkreśla, że ma mieszane uczucia. – Żeby osiągnąć cel, jakim jest pokazanie, czym była Zbrodnia Lubińska i nie wzbudzać złych emocji, potrzeba jeszcze czasu – uważa. – Z drugiej jednak strony, kiedy ją przeprowadzić, jeśli nie w 30. rocznicę? W pięćdziesiątą?

31 sierpnia 1982 r. kilka tysięcy mieszkańców Lubina zebrało się w pokojowej manifestacji, zorganizowanej w drugą rocznicę podpisania tzw. Porozumień Sierpniowych. Do Lubina ściągnięto dodatkowe siły milicji i Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO) oraz kilka wozów opancerzonych z działkami wodnymi. Miasto odcięto od świata. Funkcjonariuszy wyposażono w ostrą amunicję. Od milicyjnych strzałów zginęło trzech mężczyzn: Andrzej Trajkowski, Mieczysław Poźniak i Michał Adamowicz. Do dziś nie udało się ustalić, kto strzelał. Kilkadziesiąt lat po zbrodni, prawomocnymi wyrokami skazano trzech oficerów milicji dowodzących akcją.

« 1 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma