W trwających obecnie 30. Igrzyskach Olimpijskich w Londynie bierze udział ponaddwustuosobowa ekipa polskich zawodników. Nie ma wśród nich nikogo z gminy Czarny Bór. Mało kto pamięta lata, gdy nie wyobrażano sobie zimowej czy letniej olimpiady bez zawodników z miejscowego Melafira. Choć nie wszystkim z nich dane było przywieźć z igrzysk kolorowy krążek, symbol najbardziej prestiżowego ze sportowych sukcesów, to wnosili na sportowe areny prawdziwego ducha walki, zasady szlachetnej rywalizacji, męstwo i poczucie szczerego braterstwa. Czyli to, czego nauczyli się w domu i w klubie, na dolnośląskiej ziemi. Czy lata olimpijskich wyjazdów to przeszłość dla czarnoborskiego Melafira? Z całą pewnością nie, bo młodzi wcale nie są gorsi od swoich starszych kolegów i wciąż czują presję kontynuowania olimpijskiej tradycji.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








