Nowy numer 49/2020 Archiwum

Readmitowani z raju

Społeczeństwo. Wystarczy krzyknąć: „Azyl, azyl!”, żeby związać ręce pogranicznikom. Tak zaczyna się zabawa w ciuciubabkę, której stawką jest lepsze życie.

Nauczyliśmy się współpracy

Od 2004 r. obowiązuje nas układ z Schengen, zobowiązujący m.in. do zniesienia kontroli na punktach granicznych. Do tego dnia nielegalni cudzoziemcy próbowali przekraczać granicę na różne sposoby – w transportach samochodowych, czyli tirach, przez zieloną granicę, grupami bądź pojedynczo. W czasach Schengen mogą po prostu przejść „asfaltem”, jak w swoim slangu pogranicznicy określają bezproblemowy wjazd do Niemiec. Niemniej jest to nadal nielegalne. Prędzej czy później większość z nich i tak zostaje złapana w Niemczech. W ramach międzynarodowych regulacji muszą zostać cofnięci do kraju, w którym rozpoczęto procedurę weryfikacji statusu uchodźcy. Miejscami przekazywania uchodźców są Zgorzelec, Słubice oraz lotniska we Wrocławiu i Warszawie. I tutaj jest miejsce na działania Caritas. Zgorzeleckie biuro jest jednym z pięciu, które współprowadzi Caritas Polska. – Początkowo miałam postawione zadanie chodzenia i monitorowania przebiegu całej akcji. Czułam się nieswojo, bo kim ja byłam? Przychodziła jakaś kobieta, z jakiegoś Caritasu i patrzyła na ręce funkcjonariuszom Straży Granicznej. Dzisiaj to straż sama dzwoni z informacją, że wtedy i wtedy będzie transport takich a takich osób. Przyzwyczaili się i chyba nawet nauczyliśmy się współpracować. W sumie to ich trochę wyręczam, bo przynoszę jakieś jedzenie, pieluchy dla małych dzieci. W jakiś sposób jestem dla cudzoziemców gwarantem przestrzegania ich praw – opowiada Bożena Jastrzębska. Początkowo biuro było współfinansowane przez UNHCR, czyli biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. uchodźców. Od początku 2012 r. w Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom w Zgorzelcu rozpoczęła się realizacja projektu „Indywidualny Plan Działania – integracja azylantów, cudzoziemców ze statusem i ochroną uzupełniającą poprzez kompleksowe doradztwo i pomoc prawną”. Projekt współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu na rzecz Uchodźców i budżetu państwa. Do zadań zgorzeleckiej placówki należą m.in. udzielanie porad prawnych dla uznanych za uchodźców, azylantom oraz cudzoziemcom posiadającym ochronę uzupełniającą, udzielanie poradnictwa socjalnego i rodzinnego. Placówka daje paczki żywnościowe, art. higieniczne, szkolne i edukacyjne, odzież, lekarstwa. Czasami może cudzoziemcowi kupić bilet PKP. W trakcie trwania tej edycji projektu dzieci uchodźców mogą skorzystać z dopłat do przedszkoli oraz integracyjnego wypoczynku letniego połączonego z nauką języka polskiego.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama