• facebook
  • rss
  • Żegnaj, przyjacielu!

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 46/2017

    dodane 16.11.2017 00:00

    – Władziu, ty jesteś już z Panem. My jesteśmy jeszcze tutaj. Mamy jeszcze wiele do zrobienia. Władziu, bądź naszym orędownikiem. Przygotuj nam miejsce w domu Ojca – mówił ks. prof. Józef Mandziuk podczas liturgii pożegnalnej.

    Wśrodę 8 listopada został pochowany ks. prałat Władysław Bystrek. Kapłan ten od kilku lat mieszkał w Domu Księży Emerytów w Legnicy. Przed emeryturą przez dwie dekady służył w Chojnowie i tam właśnie spoczęły jego doczesne szczątki. Pożegnanie odbyło się w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, miejscu, w którym proboszczował od 1995 roku aż do przejścia na emeryturę. Przed 1995 rokiem pracował w parafii pw. św. św. Piotra i Pawła, z której wydzielono tę wspólnotę. Był więc bardzo dobrze znany chojnowianom. Stąd też ich liczna obecność na modlitwie za jego duszę.

    Przed liturgią wszyscy chętni mogli zabrać głos i pożegnać śp. ks. prałata. Uczyniła to m.in. Maria Kozioł, emerytowana dyrektorka Szkoły Podstawowej im. kard. Stefana Wyszyńskiego w rodzinnej miejscowości zmarłego – Tuszymie koło Dębicy. Odczytano jej list. Jest w nim mowa m.in. o tym, że to właśnie zmarły kapłan był pomysłodawcą nadania miejscowej szkole podstawowej imienia Prymasa Tysiąclecia. Zmarłego żegnali też starosta powiatu legnickiego Janina Mazur oraz Stanisława Repa, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Legnickiej. – Żegnając Cię w imieniu ruchów i stowarzyszeń naszych obu parafii, chcę bardzo podziękować i obiecuję modlitwę, ażebyś udźwignął wszystkie owoce swojej wielkiej pracy, tylu udzielonych nam sakramentów. Twoja posługa u nas przypadła na niespokojne czasy stanu wojennego, przełomu, kapitalizmu. Umiałeś przygarnąć ludzi. Dom parafialny był miejscem, gdzie można było uzyskać pomoc i pociechę. Byłeś ogromnym patriotą uczącym, że od Boga otrzymaliśmy miłość i trzeba ją dać bliźnim i ojczyźnie – mówiła Stanisława Repa. O swoim bólu mówił też ks. prof. Józef Mandziuk, przyjaciel zmarłego. Kapłan wspominał obecnego na liturgii ks. Tadeusza Jurka, także przyjaciela zmarłego. – To było na wiosnę 1965 roku. Poznałem cię w parafii we Wrocławiu-Leśnicy, gdzie przyszedłem jako diakon. Spotkałem tam również ks. Tadeusza. Tak rozpoczęła się nasza przyjaźń trwająca 52 lata – mówił kapłan. – Wiele razy przyjeżdżałem tutaj na rekolekcje czy spotkania z nauczycielami. Ostatni raz – 1 listopada. Rozmowa między nami odbywała się przez Tadeusza, bo Władysław już niewiele mówił. Powiedziałem, że trzeba będzie pomyśleć o hospicjum. Ale ks. Tadeusz powiedział: „Nie! Ja obiecałem jego mamie, że tego nie zrobię!”. Po tej rozmowie, po 24 godzinach Władysław odszedł do Pana. Żegnamy go jako kapłana, człowieka, patriotę, nauczyciela, który przy pomocy innych szedł po takich szczytach, że otrzymał tytuł prałata, a wy szanowaliście go i lubiliście. Władziu, ty jesteś już z Panem. My jeszcze mamy tu wiele do zrobienia. Władziu, bądź naszym orędownikiem. Przygotuj nam miejsce w domu Ojca. Żegnaj, do radosnego zobaczenia! – mówił ks. Mandziuk. Liturgii przewodniczył bp Marek Mendyk, a wraz z nim przy ołtarzu stanął m.in. bp Stefan Cichy. Biskup pomocniczy diecezji legnickiej w homilii przypomniał, czym jest śmierć w oczach chrześcijanina, a także wspomniał śp. ks. prałata Władysława Bystrka. Kapłan ten posługiwał bowiem przez kilka lat w Walimiu, a w sąsiedniej parafii wychowywał się wówczas obecny bp Marek. – Pamiętam, że przyjeżdżał zawsze pierwszy na spowiedź rekolekcyjną i jako ostatni wychodził z konfesjonału. Ludzie jakoś intuicyjnie wyczuwali jego dobroć. Później tę dobroć świadczył też w Chojnowie. Pomagał chorym, niepełnosprawnym, niezaradnym życiowo. I nigdy nie chciał, by wiedziano, że to on pomaga. Mawiał: „Lepiej niech ludzie nie wiedzą”. Posługiwał w szpitalu. Niósł pocieszenie w chorobach. Bardzo troszczył się o nauczycieli. Był z nich dumny. Przeżywał ich zawody – wspominał biskup. Ciało zmarłego spoczęło na miejscowym cmentarzu komunalnym. Ks. prałat Władysław Bystrek święcenia prezbiteratu przyjął 26 marca 1961 roku we Wrocławiu. Jako wikariusz pracował w parafiach: Ziębice, Wrocław-Leśnica, Gromadka, Krzepielów, Kunice Żarskie, Słupiec, Jugów, Bogatynia, Krzydlina Mała, Walim, Chojnów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół