• facebook
  • rss
  • To nie ozdoba, ale część liturgii

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 43/2017

    dodane 26.10.2017 00:00

    – W każdej parafii powinny być schola, chór i organista, ale niestety, nie w każdej są – mówi bp Stefan Cichy, współautor najnowszej instrukcji KEP o muzyce kościelnej.

    14 października, podczas zebrania plenarnego w Lublinie, Konferencja Episkopatu Polski przyjęła Instrukcję o muzyce kościelnej. Jak napisano w komentarzu do tego dokumentu, wprowadzenie jej norm ma na celu „podniesienie poziomu wykonywanej muzyki kościelnej, a także nadanie należnej godności i powagi świętym obrzędom sprawowanym na chwałę Bożą i uświęcenie wiernych”.

    Omawianiu poszczególnych punktów tej instrukcji poświęcił swoje wystąpienie bp Stefan Cichy. Biskup-senior diecezji legnickiej, będąc członkiem Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Komisji Episkopatu Polski, został zaproszony do prac w podkomisji ds. muzyki kościelnej. Biskup Stefan przypomniał, że muzyka i śpiew towarzyszyły liturgii od początków Kościoła.

    – Bardzo wcześnie wprowadzono zapisy nutowe do liturgii. Muzyka kościelna była wtedy zdominowana przez chorał gregoriański. W średniowieczu pojawiły się śpiewy ludowe. Ale prawdziwa troska o kształt muzyki kościelnej pojawiła się dopiero na początku XX wieku – mówił prelegent. Przypomniał, że muzyka i śpiew liturgiczny ulegały deformacjom, oddalając się od kanonu wyznaczonego przez Kościół.

    – Przełomowe były dokument „Motu prioprio” papieża Piusa X i następujący po nim dekret o muzyce kościelnej, oraz encyklika Piusa XII z 1955 r. „Musicae sacrae disciplina” z instrukcją, jak wprowadzić ją w życie – zaznaczył bp Cichy.

    Hierarcha przypomniał, że muzyce w liturgii wiele uwagi poświęcił Sobór Watykański II, wydając dekret „Musicam sacram”. O potrzebie stałej troski o kształt muzyki liturgicznej mówił często Jan Paweł II (m.in. w encyklice „Ecclesia de Eucharistia” czy w chirografie na 100-lecie „Motu proprio” Piusa X), zwracając się do muzyków kościelnych.

    Wiele miejsca temu tematowi poświęcał w swoich pismach i mowach Benedykt XVI. Biskup Stefan opowiadał także o szczegółach powstawania najnowszej Instrukcji o muzyce kościelnej, ogłoszonej w połowie tego miesiąca przez KEP. Podkreślił, że było to ukoronowanie kilkunastu lat prac, prowadzonych m.in. we współpracy ze Stowarzyszeniem Polskich Muzyków Kościelnych, które przygotowało stosowny projekt.

    – Efektem jest dokument, który wyraźnie określa, co wolno, a czego nie wolno w muzyce kościelnej. Przypomina, że muzyka kościelna nie jest ozdobą liturgii, ale jej integralną częścią – zaznaczył biskup Cichy. Dodał, że celem jej wykonywania jest chwała Boża i uświęcenie wiernych oraz budowanie ducha wspólnoty. Powiedział też, że w świątyniach może być wykonywana jedynie muzyka kościelna, religijna, sakralna i liturgiczna, a jej podstawą – zgodnie z ustaleniami soborowymi – jest chorał gregoriański.

    Bp Stefan Cichy przewodniczył także Mszy św. rozpoczynającej jubileuszowe spotkanie DLP ’90. Przy ołtarzu w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Legnicy asystowali mu m.in. wykładowcy legnickiego seminarium. Eucharystia była sprawowana w 33. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie tej postaci biskup Cichy poświęcił najwięcej miejsca w swojej homilii.

    – Ksiądz Jerzy organizował ludzi pracy, był kapelanem Solidarności, nawet w wojsku dawał wyraz swojej wiary. Przypominał, aby zło dobrem zwyciężać. Że człowiek pobożny to człowiek męstwa. Nie bał się. Uprowadzony, torturowany, wrzucony do Wisły, dał wyraz wiary. Był i jest przykładem dla innych – mówił bp Stefan. Przypomniał także, że Legnica była drugą – po warszawskiej – diecezją, gdzie do kalendarza liturgicznego wpisano wspomnienie tego błogosławionego.

    – Księdza Popiełuszkę łączyły także więzi przyjaźni z wieloma naszymi diecezjalnymi kapłanami. Tutaj miał swoje Msze prymicyjne. Jego kult jest w naszej diecezji szczególnie silny – podkreślał bp Stefan.

    Jubileuszowe 300. Spotkanie DLP ’90 w Legnicy odbyło się nie jak zwykle w klasztorze franciszkańskim przy ul. Rataja, ale we wnętrzach legnickiego WSD. Stanisław A. Potycz, przewodniczący kapituły duszpasterstwa, przypomniał w zarysie jego prawie 30-letnią historię. Podkreślił jego wkład w przygotowanie procesu beatyfikacyjnego księcia Henryka Pobożnego i jego żony Anny, oraz przygotowanie wizyty Jana Pawła II w Legnicy 1997 roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół