• facebook
  • rss
  • „Szczęść Boże!” przez kraty

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    – Takie spotkania są potrzebne osadzonym, pracownikom, ale i duszpasterzom – mówił bp Marek Mendyk podczas wizyty u więźniów.

    Październik w Areszcie Śledczym w Lubaniu rozpoczął się od peregrynacji kopii cudownego wizerunku Matki Bożej Łaskawej z Krzeszowa. Okazją do zaproszenia obrazu była 5. rocznica poświęcenia więziennej kaplicy pw. św. Jana Pawła II. Gościem wydarzenia był bp Marek Mendyk, który udzielił dwóm osadzonym sakramentu bierzmowania.

    – 18 września 2012 r. nasza kaplica została pobłogosławiona przez ówczesnego biskupa legnickiego Stefana Cichego. Dzisiaj gościmy kopię ikony z Krzeszowa, ponieważ mija 20 lat, odkąd to papież Jan Paweł II na legnickim lotnisku koronował ten wizerunek. Przeżywamy dzisiaj duchowo te dwie rocznice – mówi ks. Artur Węgiel, kapelan lubańskiego aresztu. Biskup Marek Mendyk w rozmowie z dziennikarzami wskazywał na wzajemne umocnienie się odwiedzających i odwiedzanych. – Przesłanie, które do nich kieruję, jest takie, by z tego miejsca wychodzić lepszym, niż się do niego przyszło. Jest to dla nich szczególny czas w życiu. To okazja do refleksji i opamiętania, a także do powrotu do Pana Boga i drugiego człowieka. Takie spotkania są potrzebne osadzonym, pracownikom, ale i duszpasterzom. Wiele się podczas nich uczymy. Samą obecnością, rozmową jesteśmy w stanie pomóc dotrzeć im do tego, co jest w nich samych najwartościowsze, najważniejsze, najpiękniejsze – mówił hierarcha. Biskup odprawił Eucharystię w kaplicy pw. św. Jana Pawła II. Ważnym punktem świętowania było przedstawienie teatralne, w którym aktorami byli sami osadzeni. – Jedynym miejscem, gdzie do tej pory graliśmy, był sąd – śmieją się osadzeni. – Tutaj zgłosiliśmy się na ochotnika. To dla nas odskocznia od rutyny dnia więziennego. W postać pustelnika wcielił się Bartosz. Na tę okazję musiał założyć sutannę. – Można się przyzwyczaić. Próby odbywały się bowiem dwa, trzy razy w tygodniu przez dwa miesiące. To była przyjemność i miła odmiana – mówi Bartosz. Aktorzy amatorzy zagrali dwie scenki. Obie opowiadały o zamkniętych sercach bohaterów, którzy szukali szczęścia i wybaczenia sobie zła, jakie popełniali. Warunkiem niezbędnym okazywało się otwarcie drzwi własnego serca na drugiego człowieka. – Te scenki nie mają tytułu, bo ważniejsza od niego jest głębia przesłania, jakie ze sobą niesie to przedstawienie – mówi Tomasz. Ks. Artur Węgiel podkreśla, że opieka duchowa niesiona więźniom nie pozostaje bez odpowiedzi z ich strony. – Kiedy wychodziliśmy przed chwilą z głównego budynku i szliśmy dziedzińcem do sali widzeń, jeden z osadzonych „w kracie” krzyknął: „Szczęść Boże! Powodzenia, pamiętam w modlitwie!”. To pokazuje, że są tutaj osoby szukające Boga, które naprawdę Go potrzebują. Mają świadomość siły modlitwy. Część grających w przedstawieniu było w tym roku na pieszej pielgrzymce z Legnicy na Jasną Górę – mówi kapłan. W areszcie w Lubaniu jest osadzonych w tym momencie ok. 150 mężczyzn. Większość z nich trafia tutaj tylko na okres procesu sądowego. Jednak jest spora grupa, która odbywa karę więzienia. Są to osoby ze stosunkowo krótkim wyrokiem, np. 2 lat, bądź takie, którym odsiadka niedługo się kończy. Wizyta biskupa w Lubaniu jest wydarzeniem szczególnym. W Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze wizyta legnickich hierarchów odbywa się 6 grudnia, we wspomnienie liturgiczne św. Mikołaja, patrona osadzonych i tamtejszej kaplicy, zaś w Zakładzie Karnym w Zarębie – w Wielki Poniedziałek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół