• facebook
  • rss
  • Drużyna kapitana Nowiny

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 30/2017

    dodane 27.07.2017 00:00

    W ciasnym kółku siedzą dzieci, zasłuchane w opowieść o Iron Manie, wyimaginowanym bohaterze. Czyta kombatant Narodowych Sił Zbrojnych – bohater prawdziwy.

    Projekt nosi nazwę Drużyna kapitana Nowiny. Chodzi o Zbigniewa Nowinę-Boznańskiego, żołnierza września, później Wojska Polskiego i na koniec – Narodowych Sił Zbrojnych. Wokół tej postaci skupia się gromada komiksowych superbohaterów znanych także z telewizji i kina: Spiderman, Supergirl czy Kapitan Ameryka.

    Ta drużyna bohaterów, fikcyjnych i prawdziwych, od kilku lat odwiedza szpitale, domy dziecka, szkoły i przedszkola w rejonie jeleniogórskim. Głównym celem tej akcji jest niesienie dzieciom promyka słońca i uśmiechu. Celem dodatkowym – zachęcenie do poznawania ojczystych dziejów. Rafał Czerniga z Kamiennej Góry, jeden z pomysłodawców, wyjaśnia, że natknął się kiedyś na informację, że wiele dzieci w Polsce nie wie, co to jest hymn, jak wygląda polskie godło czy flaga. – Z tymi informacjami przychodzą do nich telewizyjni superbohaterowie. Zdarza się, że dzieci pytają Iron Mana, czy potrafi latać. Ten odpowiada, że owszem, ale tylko w telewizji. Ale za to tacy ludzie jak rotmistrz Pilecki czy kpt. Nowina-Boznański to prawdziwi bohaterowie. I zaczynamy opowieści z dziejów naszej ojczyzny – opowiada R. Czerniga. Sposób ten sprawdził się i coraz więcej dzieci i młodzieży „zarażanych” jest historią Polski przez wyimaginowanych i realnych bohaterów. Przed tygodniem Drużyna kapitana Nowiny odwiedziła Centrum Opieki nad Dzieckiem „Dąbrówka” w Jeleniej Górze-Cieplicach, gdzie o przygodach Spidermana czytał dzieciom kpt. Nowina-Boznański. – Nie tylko czytamy dzieciom i młodzieży bajki. Prezentujemy także nasze akcesoria organizacyjne, szturmówki czy sztandar. Opowiadamy, czym były Narodowe Siły Zbrojne, czym jest Związek Byłych Żołnierzy NSZ – mówi kpt. Nowina-Boznański, który jest jednym z założycieli związku okręgu dolnośląskiego. W spotkaniu brał także udział inny kombatant NSZ, por. Czesław Lipiński. – Dwa lata temu byłem gościem jednego z domów dziecka, gdzie przebywa tzw. trudna młodzież. Jeszcze przed spotkaniem dyrektorka tego ośrodka ostrzegała mnie, że może to być dla mnie niełatwe doświadczenie. Okazało się, że słuchali nas bardzo pilnie, a na koniec zadawali mnóstwo pytań. Co ciekawe, pytali nie tylko chłopcy, ale także dziewczęta. Spotkanie trwało ponad dwie godziny, a na koniec dostaliśmy takie rzęsiste brawa, że dyrektorka była zachwycona – opowiada. Rafał Czerniga podkreśla, że choć bohaterami tych spotkań są głównie byli żołnierze NSZ, to nie pada na nich określenie – żołnierze wyklęci. Gośćmi Drużyny byli także m.in. kombatanci z Iraku. – Chcemy sprawić dzieciom trochę radości i na tym się skupiamy. Dlatego wiele razy zdarzyło nam się odwiedzać dzieci w szpitalach czy placówkach opieki zdrowotnej. Odwiedzaliśmy także szkoły i przedszkola. Ale my tylko pomagamy prawdziwym bohaterom, którzy mimo upływu lat ciągle chcą działać dla lepszej Polski, dla młodszych pokoleń – mówi. O spotkaniu z bohaterami ciepło wyrażała się także dyżurująca tego dnia w „Dąbrówce” Marzena Ropelewska-Sobczyk, wychowawczyni. – To było pierwsze spotkanie naszych podopiecznych z kombatantami. Widziałam, że zarówno te starsze, jak i młodsze dzieci były szczerze zainteresowane spotkaniem. Starsze wiedziały, czego się spodziewać, bo miały już do czynienia z lekcjami historii, ale dla młodszych to było zupełne zaskoczenie. I to one były najbardziej skupione na tym, co się działo. Uważam, że te nietypowe zajęcia z historii mogą przynieść w przyszłości bardzo pozytywne skutki. Połączenie bajkowej formy z życiorysami prawdziwych bohaterów wojennych zaskakująco dobrze się sprawdza. Moim zdaniem, to znakomity pomysł na lekcje historii, zwłaszcza dla najmłodszych – mówi. Po każdym spotkaniu Drużyna kapitana Nowiny zostawia dzieciom, materiały drukowane, naklejki i znaczki. – Korzystając z nich, nasze dzieci będą nadal uczyły się o bohaterach, tych zmyślonych i tych rzeczywistych, nieco dłużej – przekonuje M. Ropelewska-Sobczyk. W akcjach realizowanych przez Drużynę pomagają także skauci z jeleniogórskiego hufca Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”. Projekt wspiera wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej oraz Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół