• facebook
  • rss
  • Krzyż wieńczy całość

    oprac. Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 30/2017

    dodane 27.07.2017 00:00

    14 lipca 1957 r. młody franciszkanin przyjął święcenia prezbiteratu. Po 60 latach dziękuje za to Panu.

    Obecnie o. Bogumił Stachowicz mieszka w Kowarach. I to on przewodniczył Eucharystii, w której wraz z zebranymi w kowarskiej świątyni dziękował Bogu za tyle lat wspaniałego kapłańskiego powołania. Przy ołtarzu stanęli także ojciec prowincjał Marian Gołąb, o. Zdzisław Gogola, o. Jan Grzywna, proboszcz kowarskiej parafii, i ks. Mieczysław Bentkowski, dziekan dekanatu Mysłakowice, oraz wielu współbraci ojca Bogumiła.

    Na Mszę św. przybyli licznie mieszkańcy Kowar, by uhonorować swojego długoletniego duszpasterza i podziękować mu za jego obecność, pracę i przykład życia. Homilia, którą wygłosił o. Zdzisław Gogola, była poświęcona powołaniu. – Człowiek to najpiękniejsze dzieło Boga – mówił kaznodzieja. – Chrystus wysoko cenił godność każdego człowieka. Każdego też obdarzył łaską powołania. Obok tego najbardziej powszechnego, do małżeństwa, jest powołanie do kapłaństwa, a obydwa mają rangę sakramentu. Polska ma luksus posiadania kapłanów – powiedział. Zwrócił także uwagę na to, że duchowni są powoływani spośród zwykłych ludzi, mają swoje zalety i wady, nie są „gotowymi” świętymi, ale świętość mają zdobywać razem z powierzonym sobie Kościołem. Kaznodzieja podkreślił, że jubilatowi przyszło pracować w trudnych latach dyktatury komunizmu, gdy Kościół był zwalczany na różne sposoby. Wspominał upokorzenia, problemy z władzą, podkreślał przy tym, że o. Bogumił pozostał dobrym pasterzem, nigdy nie był „najemnikiem”. – Owoc twojej pracy jest zapisany w Bożej pamięci lepiej niż w archiwum prowincji franciszkanów – powiedział. Na zakończenie homilii podziękował za wszelkie dobro, jakie jemu samemu i innym ludziom wyświadczył ojciec Bogumił. Życzył mu satysfakcji z dobrze wykorzystanego czasu, przypominając słowa św. Franciszka: „Bracia, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze”. Na zakończenie Eucharystii przyszedł czas na życzenia. Jako pierwszy zabrał głos ojciec prowincjał Marian Gołąb. Podziękował mu za wierne trwanie przy Chrystusowym ołtarzu i życzył dalszych lat służenia Bogu i Kościołowi. Podarował ojcu Bogumiłowi różaniec wykonany z 59 pereł – po jednej za każdy rok pracy kapłańskiej. Sześćdziesiąty rok to krzyż, który zwieńcza całe dzieło i jest największą nagrodą, na jaką może liczyć każdy, kto poświęcił się służbie Bogu. Następny życzenia złożył ks. dziekan Mieczysław Bentkowski. Podkreślił bardzo dobrą współpracę księży diecezjalnych z ojcami franciszkanami. Nawiązując do szacownego wieku ojca Bogumiła, który tydzień wcześniej skończył 86 lat, wyraził swój podziw dla opieki, jaką otaczani są starsi ojcowie, często schorowani. – Na taką troskę księża diecezjalni, niestety, nie mogą liczyć – zaznaczył. Podarował też ikonę z wizerunkiem Matki Bożej Krzeszowskiej, szczególnej patronki diecezji legnickiej. Kolejne życzenia złożył Bogusław Konopka, bliski krewny ojca Bogumiła, któremu – jak powiedział – zawdzięcza swoje powołanie. Wspominał historie z dzieciństwa, gdy dzisiejszy jubilat odwiedzał krewnych i rozmawiał z dziećmi o Panu Bogu, uczył ich pieśni i modlitw. W imieniu władz miasta głos zabrała także burmistrz Kowar Bożena Wiśniewska. Powiedziała, że miasto jest dumne i bardzo zadowolone ze swoich duszpasterzy oraz życzyła jubilatowi zdrowia i sił do dalszej pracy duszpasterskiej. Przedstawiciele rady parafialnej i wspólnot duszpasterskich nawiązali do symboliki diamentowego jubileuszu. – Diament to minerał szczególny. Wygląd ma niepozorny, łatwo go pomylić ze zwykłym kamieniem. Ale jego nazwa pochodzi od greckiego słowa adamas – niezwyciężony. Bądź i ty, drogi jubilacie, niezwyciężony. Niech na kapłańskiej drodze nie pokonają cię doświadczenia, choroby ani pokusy. Diament jednakże to węgiel, można więc go spalić. Ty, drogi ojcze, spalaj się w ogniu miłości do Boga i ludzi. Diament wreszcie, po odpowiednim oszlifowaniu, staje się brylantem. Pozwól, ojcze Bogumile, by Pan Bóg swoją własną ręką cię oszlifował, byś mógł zajaśnieć przed Nim jak drogocenny kamień – mówili. Wręczyli także jubilatowi dar od całej parafii – księgę z życzeniami i deklaracjami modlitwy w jego intencji. Bardzo oryginalny prezent otrzymał ojciec Bogumił od Nadleśnictwa „Śnieżka” – sadzonkę cisa, wyhodowanego z nasion pobłogosławionych przez Ojca Świętego Benedykta XVI. Drzewko to zostanie posadzone w sąsiedztwie dębu papieskiego i będzie nosić imię „Bogumił”. Serdeczne życzenia złożyli także przedstawiciele kaplic należących do parafii oraz wierni, wdzięczni za wieloletnią posługę swojego duszpasterza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół