• facebook
  • rss
  • Wrócił do swoich

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 24/2017

    dodane 15.06.2017 00:00

    Wieloletni proboszcz tomaszowskiej parafii spoczął przy kościele, który skrupulatnie remontował.

    W środę 7 czerwca odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. kan. Witalisa Kuczera. Eucharystii pogrzebowej w kościele św. Jadwigi Śląskiej przewodniczył emerytowany biskup legnicki Stefan Cichy. Za duszę zmarłego modlili się też m.in. dziekan dekanatu Bolesławiec-Wschód ks. Andrzej Kryłowski oraz miejscowy proboszcz ks. Andrzej Łuczyński.

    Pożegnać swojego byłego proboszcza przyszło do małego kościoła kilkaset osób. Zdecydowana większość z nich musiała pozostać na zewnątrz świątyni. W homilii bp Stefan Cichy wskazał na cnotę nadziei. Jezus wzbudził ją, wskrzeszając Łazarza. Ta sama nadzieja chrześcijańska towarzyszyła wszystkim pokoleniom ochrzczonych, a także była nieodłącznym elementem życia śp. ks. Witalisa. – To właśnie myśl o nadziei sprawiła, że zgłosił się do seminarium, że został księdzem. Został nim nie tylko, by głosić wiarę w Chrystusa i uczyć miłości, ale także by w tamtych trudnych czasach budzić nadzieję wśród ludzi. Nie wystarczy, że kapłan głosi nadzieję. Każdy z nas ma nią żyć. Nie wiemy, kiedy zostaniemy powołani do wieczności. Może za wiele lat, może za miesiąc, może za godzinę. Chrystus to nadzieja cała nasza… – mówił hierarcha. Grób zmarłego znajduje się tuż przy wejściu na teren przykościelny, przy murze świątyni parafialnej. Ksiądz Witalis Kuczer święcenia prezbiteratu przyjął we wrocławskiej archikatedrze 28 czerwca 1964 roku. Jako wikariusz pracował w Stroniu Śląskim, Wiązowie, Wrocławiu, Olszynie i Świebodzicach. Był proboszczem w Kunicach, przez dwa lata w rodzinnym Kamieńcu Podolskim (dzisiejsza Ukraina), a następnie w Tomaszowie Bolesławieckim. Tutaj ks. Witalis pracował 13 lat, aż do przejścia na emeryturę w 2012 roku. Gdy w 2008 r. opisywaliśmy parafię w Tomaszowie Bolesławieckim, w ramach cyklu „Panorama parafii”, kapłan opowiadał o pobożności jego ówczesnych parafiach – „bo trudno mi było podczas całego mojego kapłaństwa poznać równie oddanych Bogu ludzi. To oni założyli w naszej parafii wiele stowarzyszeń i organizacji katolickich. Są wśród nich róże różańcowe, grupa zajmująca się pracą charytatywną oraz grupa synodalna. Prawdziwym oparciem w pracy duszpasterskiej jest dla mnie rada parafialna. Na pytanie, kogo mógłbym wyróżnić w jego pracy na rzecz parafii czy pobożności w służbie Kościoła, musiałbym po kolei wymieniać każdą rodzinę” – mówił wówczas ks. Witalis Kuczer.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół