Nowy numer 16/2018 Archiwum

Niełatwo im mówić o wierze

– Nie ma milszego czasu dla kapłana niż widzieć człowieka, który odbudowuje swoje życie w Jezusie – mówi ks. Rafał Berezowski.

Tradycyjnie w Wielki Poniedziałek legniccy biskupi składają wizytę w Zakładzie Karnym w Zarębie. W tym roku bramy więzienia przekroczył bp Marek Mendyk. Kilkugodzinna wizyta była podzielona na spotkanie z kadrą i osadzonymi. Dla hierarchy jest to bardzo dobra okazja, by dowiedzieć się, czym żyją ludzie odpowiedzialni za opiekę penitencjarną nad skazanymi i co przeżywają sami osadzeni.

Biskup Marek odwiedził m.in. chorych w bloku szpitalnym, a od osadzonych otrzymał podarunek – obraz przedstawiający powołanie św. Piotra. – Nie wiem, czy jesteście świadomi, ale w moim herbie biskupim jest zawołanie: „Na słowo twoje”. Jest to odpowiedź Piotra z tej właśnie biblijnej sceny. Myślę, że ten obraz będzie mi bardzo bliski – mówił biskup Mendyk. Osadzeni wystąpili przed gościem z krótkim recitalem. – Dzisiejszy występ był wyjątkowy, bo rzadko odwiedzają nas takie osobistości – mówił Mateusz, który zagrał i zaśpiewał. – Biskupa spotykam po raz drugi w życiu. W zeszłym roku był inny. Obu poznałem, będąc w zakładzie karnym – mówi mężczyzna. Mateusz odsiaduje wyrok 5 lat. – Dzięki pobytowi w tym miejscu mogę się zastanowić nad tym, co w życiu zrobiłem dobrego, a co złego, i co jeszcze mogę dobrego zrobić. To jest dla mnie bolesna lekcja, że w życiu nie liczą się tylko pieniądze. Siedzę tutaj trzeci rok i po raz pierwszy dostałem przepustkę na święta. W domu czekają na mnie córeczka i rodzice. Święta za kratami są bardzo trudne. Próbujemy się nawzajem wspierać, jeden drugiego – opowiada osadzony. Punktem kulminacyjnym spotkania była Eucharystia w tamtejszej kaplicy. – Przesłanie, z jakim tu przyjeżdżam, wypływa z tego, co niesie rzeczywistość Wielkanocy. Chodzi o przekonanie, że dla mnie, dla nas i dla naszego zbawienia Bóg przyszedł na świat. Posłał swojego Syna Jezusa Chrystusa, abym nie tylko żył 20, 50 czy 80 lat, ale bym żył wiecznie. Bóg jest i posłał swojego Syna, który nas kocha. Kocha każdego indywidualnie, ma dla każdego pomysł na życie, nam pozostaje podjąć realizację Jego planu. Bo to jest droga świętości. Czas przebywania w zakładzie może być dobrą okazją, by podjąć refleksję nad życiem i nawróceniem. Powrotem do świata, w którym jest miejsce dla Boga – mówił dziennikarzom biskup Marek. Takim symbolem ponownego zaproszenia Boga do życia jest przyjęcie przez osadzonych sakramentów, np. chrztu czy bierzmowania. Jest to możliwe dzięki opiece duszpasterskiej kapelanów. Podczas wielkoponiedziałkowej wizyty w Zarębie biskup udzielił sakramentu bierzmowania. Jednym z przyjmujących sakrament był osadzony niegdyś w Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze, a obecnie przebywający w zakładzie przy ul. Leśnej w Zarębie. – Dla każdego kapłana, w tym szczególnie kapelana, bardzo ważne jest to, że podlegający naszej opiece duchowej przystępują do sakramentu bierzmowania. Nie tylko wchodzą oni w dorosłość chrześcijańską, ale przede wszystkim jest to umocnienie w wierze. A dla tych osób, osadzonych w zakładach karnych, jest to naprawdę wydarzenie szczególne – mówi ks. Rafał Berezowski, kapelan Aresztu Śledczego w Jeleniej Górze. – Wielokrotnie przygotowywałem młodzież do sakramentu bierzmowania i nie tylko widziałem na ich twarzach łzy wzruszenia, ale dostrzegałem też w ich postawie przede wszystkim autentyczne przygotowanie do sakramentu. Tak samo jest z osadzonymi. Nie ma milszego czasu dla kapłana niż widzieć człowieka, który odbudowuje swoje życie w Jezusie. Nie jest im łatwo świadczyć o wierze. Jest pewna specyfika tego miejsca, są określone zasady. Ci ludzie wielokrotnie przeżywają swoją wiarę w samotności. Przeżywają ją po cichu, świadczą o Jezusie poprzez modlitwę, uczestnictwo we Mszy Świętej. To jest często potężny sygnał dla kolegów z celi, że jest się osobą wierzącą – mówi kapelan aresztu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma