• facebook
  • rss
  • Zespół już na posterunku!

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 06/2017

    dodane 09.02.2017 00:00

    Zdaniem jednych, liczba sezonowych wypadków w kurortach rośnie. Inni twierdzą, że jest stała. Tak czy inaczej, w Szklarskiej Porębie otwarto nowy Zespół Ratownictwa Medycznego, głównie z myślą o narciarzach. Przy okazji powrócił temat helikoptera ratunkowego.

    Wtym sezonie aura sprzyja działalności narciarskich kurortów. Ruch na stokach jest duży. Szklarska Poręba jest miejscem newralgicznym, co roku jest tu bardzo dużo turystów. Nowy punkt uruchomiono przede wszystkim ze względu na nich, bo mieszkańcy mogą korzystać z pogotowia ratunkowego w Jeleniej Górze. Rosnąca z roku na rok liczba turystów, narciarzy i gości przybywających do Świeradowa-Zdroju, Karpacza czy Szklarskiej Poręby zdecydowała, że w tym ostatnim kurorcie utworzono Zespół Ratownictwa Medycznego.

    Zdaniem Mirosława Grafa, burmistrza miasta, rosnąca liczba turystów niesie za sobą ryzyko większej liczby wypadków. – Dlatego takie punkty medyczne powinny być uruchamiane w każdym kurorcie Kotliny Jeleniogórskiej niemal z automatu. Ich zadaniem powinno być zaopatrywanie turystów, ale i mieszkańców, w opiekę medyczną i natychmiastową pomoc – uważa. – Dobrze, że taki punkt powstał w Szklarskiej Porębie, bo tu w ostatnich latach dochodzi do ogromnej liczby wypadków na stokach, ale także na ulicach miasta. Dzięki temu punktowi ludzie wreszcie będą mogli czuć się bezpiecznie. O rosnących statystykach wypadkowości związanej z turystyką zimową mówi także Arkadiusz Kawka, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze. – Już wczoraj mieliśmy tutaj o 10 wyjazdów więcej niż przeciętnie – zaznaczył podczas otwarcia punktu. Zespół będzie na utrzymaniu Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze. Jednak, jak zapewnia Dorota Gniewosz, kierownik Dolnośląskiego Oddziału NFZ Delegatury w Jeleniej Górze, nie będzie z tym problemu. – Jelenia Góra i tak do tej pory obsługiwała ten teren, więc liczba wyjazdów się nie zmieni, natomiast zapewni to lepszą dostępność usług medycznych dla pacjenta – mówi. Jej zdaniem, rzekomy wzrost wypadkowości w ostatnich latach, wywołany wzrastająca liczbą turystów, to pojęcie względne. – Porównując lata 2015 i 2016, można przyjąć, że w tym roku liczba wyjazdów będzie podobna – uważa Dorota Gniewosz. Obiekt należy do miasta. Cieszy się z tego burmistrz Szklarskiej Poręby. – Wybrana została lokalizacja w centrum, skąd wszędzie jest blisko – zachwala. Miasto zapłaciło za przystosowanie budynku do potrzeb zespołu ratunkowego 250 tys. zł. – Procedury adaptacji pomieszczeń trwały od 7 lat. Wiele w tym zasługi moich poprzedników. Nam pozostało zabezpieczenie pieniędzy w budżecie. Myślę, że miastu i turystom należała się ta inwestycja – uważa burmistrz Graf. Za te ćwierć miliona złotych w punkcie dyżuruje pełna obsada ratowników medycznych i lekarzy, którzy do dyspozycji mają nowoczesną i znakomicie wyposażoną karetkę pogotowia. – W karetce jest sprzęt ratujący życie, także ten przystosowany dla dzieci. Poza tym są m.in. nosze, respirator, butle z tlenem, defibrylator, rury intubacyjne, leki, plecak reanimacyjny. Na nasze potrzeby to w zupełności wystarczy. Chcielibyśmy mieć jeszcze „Lukasa”, sprzęt do masażu serca, ale z tego, co wiem, nasze karetki już są w niego wyposażane, więc być może wkrótce i tu się pojawi – mówi Dorota Limanowska, ratownik medyczny Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze. Przez pierwszy okres personel będzie w gotowości przez 12 godzin. Później – 24 godziny na dobę. – Obawiam się, że przynajmniej na początku funkcjonowania tego punktu ludzie będą przychodzili tu po tabletki od bólu głowy. To miejsce na pewno nie temu ma służyć. Od tego jest inny obiekt służby zdrowia, który już od dawna działa w miejście – mówi Mirosław Graf. Jakość nowego Zespołu Ratownictwa Medycznego wzbudziła uznanie dyrekcji Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze. Dyrektor Arkadiusz Kawka powiedział, że życzyłby sobie, aby każda stacja była tak znakomicie wyposażona i wyglądała jak ta w Szklarskiej Porębie. – Uważam też, że jest to dobry początek dyskusji na temat organizacji, lokalizacji i liczby zespołów wyjazdowych na terenie Kotliny Jeleniogórskiej. W kontekście rozwijającej się turystyki jest to niezbędne. Na wybrzeżu od dawna pracują dodatkowe zespoły ratunkowe, w tym lotnicze. Podobne rozwiązania powinny być wdrażane i tutaj. Jesteśmy warci takiego traktowania – mówi dyrektor Kawka. Dodaje, że przykład Szklarskiej Poręby powinien być okazją do połączenia sił lokalnych samorządów i stworzenia na tym terenie kolejnych punktów, a być może także wznowienia dyskusji nad projektem śmigłowca ratowniczego na terenie Kotliny Jeleniogórskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół