• facebook
  • rss
  • Matka natura górą

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 41/2016

    dodane 06.10.2016 00:00

    Gigantyczna zwałowarka przysypana przez ścianę osuwającej się ziemi – to wynik osunięcia się ziemi w kopalni węgla brunatnego w Bogatyni.

    Do wypadku doszło we wtorek 27 września. Na pracującą w wyrobisku zwałowarkę spadły tony ziemi, uszkadzając gigantyczną maszynę. Jak poinformowały władze PGE Górnictwa i Energetyki Konwencjonalnej, właściciela kopalni Turów, nikomu nic się nie stało, jednak sytuacja wymagała zatrzymania produkcji w całym zakładzie.

    Z rejonu osuwiska wycofano pozostałe zwałowarki i inny sprzęt pomocniczy. Od wtorku na miejscu pracowali eksperci Wyższego Urzędu Górniczego z Wrocławia, którzy mają ustalić przyczyny wypadku. Tego samego dnia poinformowano, że do odwołania zostały wstrzymane dostawy i sprzedaż węgla oraz że zagrożona była kolejna ze zwałowarek. – Na zboczach stały maszyny, które były narażone na zniszczenia. Na szczęście w porę udało się je usunąć – mówi Jolanta Talarczyk z Wyższego Urzędu Górniczego. Od czwartku 29 września pobliska Elektrownia Turów otrzymywała już węgiel bezpośrednio z odkrywki oraz z tzw. zasobnika węglowego, gdzie magazynowane są zapasy tego surowca. Tego samego dnia Sandra Apanasionek z PGE GiEK SA poinformowała, że czoło osuwiska nadal nieznacznie się przemieszcza, ale tempo tego procesu maleje. – Dlatego sukcesywnie uruchamiane są kolejne węglowe fronty wydobywcze. Aktualnie dostawy paliwa do elektrowni nie są więc zagrożone – zapewniała rzeczniczka spółki. Sytuację w Turowie cały czas monitorują naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz inspektorzy Wyższego Urzędu Górniczego z Wrocławia. W akcji zabezpieczającej maszyny w rejonie osuwiska (prowadzonej na trzy zmiany) brało udział ok. 150 pracowników KWB Turów. W chwili zamykania tego numeru GN nie były znane wielkości strat spowodowanych wypadkiem. – Rzetelne ich określenie będzie możliwe dopiero po zakończeniu akcji ratowniczej. Na tym etapie byłyby to wyłącznie spekulacje – powiedziała Sandra Apanasionek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół