W drogę!

Roman Tomczak Roman Tomczak

dodane 02.08.2016 11:11

Dziś rano sprzed legnickiej katedry ponad 700 pielgrzymów wyruszyło na Jasną Górę. Pierwszym bardzo ważnym przystankiem na pątniczej drodze była Msza św. w sanktuarium św. Jacka.

Pątnicy legniccy idą w tym roku niosąc hasło "Chrzest źródłem miłosierdzia". Pod legnicką katedrą zebrało się ich ponad 700, ale - jak zaznacza ks. dr Mariusz Majewski, główny przewodnik 24. PPL - może być ich jeszcze więcej.

- Może przybyć zwłaszcza młodych pielgrzymów, powracających ze Światowych Dni Młodzieży. Każdy może do nas dołączyć po drodze, choćby na dwa dni i będzie miał status pełnoprawnego pielgrzyma - zapewnia ks. Mariusz.

Pielgrzymkę rozpoczęło nabożeństwo dla pątników, odprawione w legnickiej katedrze przez bp. Zbigniewa Kiernikowskiego. Zwracając się do obecnych ordynariusz legnicki powiedział, że cel pielgrzymki jest jasno wyznaczony a prowadził pielgrzymów będzie krzyż.

- Chcemy iść tam, gdzie wg naszej tradycji, całej historii Polski, Maryja jest z nami. Idziemy z plecakami. Tymi materialnymi ale i z plecakami wszelkiego rodzaju spraw, które nam ciążą. Także takimi, które są dla nas radością albo powodem wchodzenia w głębsze relacje z bliźnimi - powiedział bp Zbigniew Kiernikowski. O tym, że pielgrzymi idą na Jasną Górę z różnych powodów i w różnej intencji, może się było przekonać w bezpośrednich rozmowach z nimi.

- Będę pielgrzymował po raz drugi. Po raz pierwszy idzie ze mną moja żona - mówi Piotr Kowalik z Polkowic. Podkreśla, że kiedy zdecydował się pierwszy raz pielgrzymować na Jasną Górę, nikt go nie namawiał. - Sam poczułem taką potrzebę serca za którą poszedłem bez wahania. To jest wielkie przeżycie, bardzo budujące wewnętrznie. Każdemu polecam - mówi Piotr. Małżeństwo Kowalików idzie z dziękczynieniem dla Najświętszej Maryi Panny za ich wspólne życie i za to, co mają. Trzeci raz na Jasną Górę będzie podążała Danuta Drąg z Nowogrodźca.

Na placu przed katedrą stawiło się ponad 700 pielgrzymów. Wkrótce może ich być jeszcze więcej   Na placu przed katedrą stawiło się ponad 700 pielgrzymów. Wkrótce może ich być jeszcze więcej Roman Tomczak /Foto Gość - Idę, bo to jest podładowanie baterii na cały rok, próbą pokonania samej siebie. W tym roku zabrałam ze sobą w drogę dwóch swoich synów, którzy sami bardzo chcieli mi towarzyszyć. Jeden z nich jest porządkowym - zaznacza z uśmiechem. 

Wśród osób, które nie będą mogły iść z pielgrzymką przez cały czas jej trwania, jest Marek Szczepanik z Poznania, który także zabrał ze sobą swoje dzieci. To weteran wśród legnickich pątników który ma za sobą co najmniej 10 pielgrzymek z Legnicy na Jasną Górę. Zawsze pomagał w nich jako radiotechnik.

- W tym roku tylko dwa dni. Tak się złożyło - rozkłada ręce w uśmiechu. Dla niego, jaki jego najbliższych każda pielgrzymka to próba zbliżenia się do Boga i czas przemyśleń. Pielgrzymi z parafii pw. św. Barbary w Lubinie nie kryli radości z tego, że znowu mogą spędzić razem kilka dni w drodze. - Nas obie w drogę pchnęły intencje, które chcemy zanieść do Matki Bożej. Trzeba iść podziękować i prosić o dalsze łaski - mówią parafianki z Lubina.

Pierwszym postojem 24. PPL było sanktuarium św. Jacka na legnickim Zakaczawiu. W miejscu cudu eucharystycznego bp Zbigniew Kiernikowski odprawił dla pątników Mszę św. We wprowadzeniu do liturgii powiedział m. in., że tegoroczna pielgrzymka na Jasną Górę jest jest także w pewnym sensie przygotowującą do jubileuszu diecezji.

- To pielgrzymka, podczas której chcemy głębiej wejść w tajemnicę naszego chrześcijańskiego życia, czyli tego, co rozpoczyna się od chrztu, zanurzenia w Jezusie Chrystusie, Jego misterium paschalnym - powiedział ordynariusz legnicki na rozpoczęcie Mszy św. w kościele św. Jacka.

Tegoroczna, 24. Piesza Pielgrzymka Legnicka potrwa do 10 sierpnia, kiedy to na Jasną Górę wejdą wspólnie pielgrzymi diecezji legnickiej i wrocławskiej. Jeszcze dziś wieczorem legniccy pątnicy zatrzymają się na nocleg w Ujeździe Górnym.

«« | « | 1 | » | »»
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
przewiń w dół