• facebook
  • rss
  • Opleceni tajemnicami

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    – Zobowiązanie do codziennej modlitwy wcale nie jest takie trudne, jak się wydaje. To taki słodki ciężar – uważa pani Teresa.

    W sobotę 3 października krzeszowska bazylika pękała w szwach. Ponad 3 tys. osób przyjechało do Matki Bożej Łaskawej, by wspólnie dziękować Bogu za Różaniec święty. Rzadko się zdarza, nawet podczas Wielkiego Odpustu Krzeszowskiego, by wierni uczestniczący w liturgii stali też na wysokich emporach. Ale nie ma się czemu dziwić, ponieważ wspólnoty Żywego Różańca są obecne we wszystkich parafiach naszej diecezji i działają niezwykle prężnie.

    Dowodem na to są liczni prezbiterzy, którzy stanęli tego dnia wokół ołtarza w bazylice. Było ich kilkudziesięciu i rzadko który przyjechał bez osób towarzyszących. A święto miłośników modlitwy różańcowej jest jednym z najstarszych w diecezji legnickiej. Od samego początku jej istnienia pierwsza sobota października jest zarezerwowana w kalendarzu liturgicznym dla pielgrzymki członków Żywego Różańca do Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. – To jest przepiękna pielgrzymka. Do Krzeszowa przyjeżdżamy tylko raz do roku. Widok tylu modlących się na różańcu osób naprawdę buduje serce. Przyjeżdżamy wzmocnić się duchowo – mówi Wanda z parafii pw. św. Marii Magdaleny z Bogatyni. Towarzysząca jej pani Teresa jest we wspólnocie od 8 lat. – Taką modlitwę podjęłam po śmierci męża. Zawsze chciałam to zrobić, ale dopiero wówczas się przemogłam i zaczęłam się modlić w Żywym Różańcu. Potrzebne mi to było. Zobowiązanie do codziennej modlitwy wcale nie jest takie trudne jak się wydaje. To taki słodki ciężar – uważa pani Teresa. Eucharystii przewodniczył biskup senior Stefan Cichy, zaś homilię wygłosił bp Marek Mendyk, biskup pomocniczy diecezji legnickiej. Hierarcha na początku prosił o modlitwę m.in. za biskupów Tadeusza Rybaka i Stefana Regmunta, za rodziny, za szkoły. – Za łaską Pana Boga gromadzimy się w Domu Matki. Po to, by powierzać Jej naszą codzienność, oplatając tę naszą codzienność tajemnicami Różańca świętego. Mimo ataków zła z różnych stron nasza obecność pokazuje, jak wielką potęgą ducha jest modlitwa. Modlitwa jednego człowieka potrafi wiele czynić, a cóż dopiero wspólnotowa modlitwa nas wszystkich. Dlatego nasze myśli, serca, dobre pragnienia kierujemy w stronę Matki Bożej Łaskawej, Królowej Różańca świętego. Wielu odmawia Różaniec codziennie, bo przecież on uczy mądrego przeżywania swojej codzienności – mówił bp Marek Mendyk. Po 10 latach obecności w róży pani Alicja z Jaczowa zachęca innych do odwagi i wstępowania do tych grup. – Warto się modlić. Zwłaszcza w grupie, gdzie jedni modlą się za drugich. Niezwykle wartościowe są też pomoc i zainteresowanie, jakie pochodzą z relacji między poszczególnymi osobami. Taka róża może być drugą rodziną – mówi parafianka z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół