• facebook
  • rss
  • Kufry von Dirksena

    Janusz Skowroński

    |

    Gość Legnicki 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Podczas tych wakacji zabytki naszej diecezji przyciągają atrakcyjnymi pomysłami na zwiedzanie.

    Ostatnio dużą popularnością cieszą się tzw. nocne zwiedzania, zwłaszcza starych warowni. Ciekawy pomysł na zaznajamianie się z przeszłością zamku Grodziec zaprezentowała ostatnio jedna z grup rekonstrukcyjnych.

    Turyści mogli obejrzeć w każdej ze zwiedzanych komnat żywe scenki nawiązujące do historii zamku z okresu II wojny światowej. W Sali Rycerskiej stały wypełnione kufry, oczekujące na pospieszną ewakuację ostatniego właściciela Grodźca, Herberta von Dirksena, niemieckiego dyplomaty. Rozkaz bezwarunkowego opuszczenia Grodźca miał mu wydać w lutym 1945 r. sam Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy. Jak wieść niesie, dyplomacie mającemu zamek i pałac w Grodźcu wcale nie było spieszno opuścić Dolny Śląsk, licząc na przychylność nadciągających Rosjan, z którymi łączyły go dobre relacje jeszcze z przedwojennej służby w dyplomacji. Jest to inne, niekonwencjonalne podejście do najnowszej historii, o której trudno doczytać się w książkach lub nawet usłyszeć od przewodników. Fakty podane w ciekawy sposób lepiej kojarzą się ze zwiedzanym obiektem i zostają w pamięci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół