• facebook
  • rss
  • (Nie)wdzięczność na cokole

    Michał Orda


    |

    Gość Legnicki 09/2015

    dodane 26.02.2015 00:00

    Symbolicznie, bo na kilka dni przed świętem żołnierzy wyklętych, w Legnicy zaczęła dokonywać się historyczna sprawiedliwość.

    W samym centrum miasta, na placu Słowiańskim przylegającym m.in. do ratusza i starostwa powiatowego, blisko katedry pw. św.św. Piotra i Pawła, stoi wielki pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej. Powstał on w latach 50. XX wieku, kiedy prawie jedną trzecią miasta zajmowała armia ZSRR.
W poniedziałek 23 stycznia, równo tydzień przed świętem ku czci żołnierzy wyklętych, Rada Miasta przegłosowała uchwałę przyjmującą prezydenckie poprawki do budżetu, wśród których znajduje się 50 tys. zł na projekt renowacji placu Słowiańskiego.

    Jest to pierwszy od lat sygnał ze strony Tadeusza Krzakowskiego, lewicowego prezydenta miasta, że jest gotów zgodzić się na przeniesienie spornego pomnika na kwaterę żołnierzy radzieckich na miejscowym cmentarzu.
Tadeusz Krzakowski mówił zawsze, że przeniesienie pomnika może odbyć się podczas remontu placu. Nigdy jednak nie precyzował, kiedy do tego mogło by dojść. – Prezydent chce, by to miejsce było placem zgody, a nie podziałów w mieście. Teraz nadarzyła się okazja do przesunięcie środków na konkurs, więc skorzystał on z tej sposobności – krótko komentuje Zygmunt Mułek z magistratu.
W zeszłorocznych wyborach ekipa prezydenckich radnych przepadła z kretesem. Główną siłą stali się radni Prawa i Sprawiedliwości. To oni zwrócili się z wnioskiem o wpisanie do budżetu sfinansowania projektu przebudowy placu Słowiańskiego. – Realizujemy w ten sposób nasze postulaty wyborcze – kwituje Wacław Szetelnicki, przewodniczący Rady Miasta i radny PiS. – Chcemy przywrócić miastu plac Słowiański jako miejsce np. obchodów różnego rodzaju rocznic. Stanie się tak, gdy zniknie stamtąd ów szpetny pomnik. Na razie udało się zdobyć pieniądze na konkurs na projekt przebudowy. Gdy już będzie wybrany, będziemy walczyć o środki na jego realizację.
Usunięcia obiektu od przeszło 25 lat domagają się środowiska prawicowe z NSZZ Solidarność, PiS-em i kibicami Miedzi Legnica na czele. Ostatnio do obozu przeciwników dołączyli Ukraińcy, mieszkający w dość dużej grupie w Legnicy. Poprzez swojego przedstawiciela, Bohdana Pecuszoka, ten przedmiot sporu nazywają „symbolem odwiecznego rosyjskiego kolonializmu”, którego obecnie doświadczają ich rodacy na wschodzie Ukrainy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół