• facebook
  • rss
  • Łużyce przeciwko kopalniom

    Roman Tomczak


    |

    Gość Legnicki 35/2014

    dodane 28.08.2014 00:00

    Polskie Grabice i niemiecki Kerkwitz połączył żywy łańcuch ludzi sprzeciwiających się budowie odkrywek węgla brunatnego na pograniczu polsko-niemieckim.

    To jest przykre, że w XXI wieku nadal stosuje się XIX-wieczną technologię – mówi Tadeusz Żychliński, sołtys Jasienicy. – Żeby wydobyć węgiel, trzeba zniszczyć wszystko – dobre ziemie rolne i lasy. Zginą też nasze miejsca pracy, bo my, rolnicy, jak nie mamy ziemi, to nie mamy gdzie pracować – tłumaczy.

    
Podobnie myślących osób, obawiających się o swoją przyszłość po zajęciu terenu przez kopalnię, były tysiące. Do Grabic w woj. lubuskim przyjechali zaprotestować i poczuć siłę płynącą ze wspólnoty. A tym razem protestowali razem Polacy i Niemcy.
Jednym z ogniw wielokilometrowego łańcucha sprzeciwu byli Marzena i Henryk. Od 20 lat gospodarzą na 230 hektarach dzierżawionych od państwa. Jeśli przyjdzie tu kopalnia, zostaną z niczym. – Wiele razy mówiliśmy w Agencji Rolnej Skarbu, że chcemy wykupić nasze gospodarstwo na własność. To postawili nam warunek – mamy wyremontować budynki. Ponieśliśmy duże nakłady, ale to zrobiliśmy. I oni wtedy stwierdzili, że wstrzymują wszystko, bo może będzie tu kopalnia. Takie przyszło polecenie z województwa’ – mówi załamany Henryk. – Ziemię dzierżawimy do sierpnia przyszłego roku. Agencja już zaznaczyła, że więcej nam nie wydzierżawi. Zapytałam, gdzie mamy się wtedy podziać, jak mamy dalej żyć? Odpowiedzieli, że to już jest nasz problem – dodaje gorzko Marzena. 


    W ogólnopolskim proteście przeciwko odkrywkom uczestniczyło wiele takich osób. Większość przyjechała autobusami z 14 polskich miast. Wśród protestujących była m.in. Irena Rogowska, wójt gminy Lubin, na której terenie rząd planuje budowę odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. – Nie wyobrażam sobie, żeby na takim proteście nie było naszych mieszkańców. To była wyjątkowa okazja, żeby okazać naszą solidarność z mieszkańcami woj. lubuskiego, które tak jak my, może stać się wkrótce ofiarą nieodpowiedzialnej polityki naszego państwa – powiedziała wójt Rogowska. 
W 2009 r. na terenie gminy Lubin przeprowadzono referendum, w którym prawie wszyscy mieszkańcy opowiedzieli się przeciwko odkrywce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół