• facebook
  • rss
  • Posłuchaj, 
jak brzmi nadzieja

    Roman Tomczak


    |

    Gość Legnicki 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:00

    Społeczeństwo. Młodzi Polacy, Niemcy i Włosi nie wiedzą, 
co to granice, nie znają gorzkiego smaku wojny. 
Nie zapominając jednak o niej, spotkali się w Zgorzelcu, 
by od nowa budować wspólną przyszłość.


    Z myślą m.in. o takich ludziach przed siedmioma laty powstało stowarzyszenie Meetingpoint Music Messiaen. Dziś ma na koncie kilkanaście poważnych, międzynarodowych projektów edukacyjnych. Zakończył się właśnie jeden z nich – workcamp „Tworzyć wspólną przyszłość”

    Jak informuje Joel Bonenberger z Meeting-
point Music Messiaen, młodzi z Włoch, Niemiec i Polski pracowali przez kilkanaście dni w trzech warsztatach. Jedni zbierali śmieci i karczowali teren byłego obozu, inni pracowali z Mathiasem Bayerem, artystą plastykiem z Görlitz, przy tworzeniu rzeźb, które staną na terenie stalagu. Nowością był warsztat archeologiczny, na którym pod nadzorem Pawła Zubrzyckiego, pracownika Muzeum Łużyckiego, uczestnicy odkrywali fundamenty jednego z baraków obozowych. Wszystkim tym aktywnościom towarzyszyła muzyka Oliviera Messiaena, który również był tu więziony i tu skomponował dzieło „Kwartet na koniec czasu”.


    Messiaen z miejsca na miejsce


    We wtorek 29 lipca uczestnicy
 workcampu zatrzymywali się kolejno przy każdej z istniejących rzeźb Bayera (w sumie ma ich być osiem; po jednej dla każdej części dzieła Messiaena), aby wysłuchać komentarza historycznego i muzyki kompozytora. – Jednym z takich miejsc był teatr obozowy. To tu w styczniu 1941 roku odbyło się prawykonanie „Kwartetu na koniec czasu” – tłumaczy Magdalena Zielińska, w Meetingpoint Music Messiaen odpowiedzialna za projekty muzyczne. – I tak, przechodząc z miejsca na miejsce, uczestnicy workcampu poznawali kulisy powstania utworu, nieznane fakty z życia francuskiego kompozytora oraz symbolikę metalowych instalacji – wyjaśnia. Zdaniem Magdaleny Zielińskiej dziś, kiedy to Stalag VIIIA już niemal zatarł się w ludzkiej pamięci, tylko tutaj można jeszcze wiele odkryć i zrozumieć z trudnej historii ostatniej wojny. – Po jednej stronie kamienny pomnik, po drugiej uliczka, a dalej pozostałości fundamentów… Kto się dokładniej przyjrzy, rozpozna ślady wskazujące historię tego miejsca – mówi. – Pracując w miejscu po barakach czy przy cmentarzu, mieliśmy szansę dotknąć tego miejsca i jego historii – mówi jedna z włoskich uczestniczek projektu. 


    Poznajmy się 
w miejscach pamięci


    Młodzi ludzie, którzy brali udział w projekcie, to osoby mające od 16 do 26 lat, zainteresowane historią i problematyką międzynarodową. Wieczory i weekendy spędzali najczęściej na wycieczkach, poznając okolicę i historię regionu. Mieszkali w kwaterach na gorlickiej starówce. Na ogół nie znali się przed przyjazdem. – Na przykład Włoszki pochodzą z różnych regionów Italii. Do udziału w naszym workcampie przygotowywały się od dawna. Wszystkie interesuje historia i to, co łączy ją ze współczesnością. O tym, że nie są to osoby przypadkowe, świadczy chociażby to, że o jedno miejsce w grupie włoskiej starało się kilku kandydatów – podkreśla Magdalena Zielińska. Także polscy i niemieccy uczestnicy projektu nie znali się wcześniej. W poznawaniu siebie pomagały wspólna ciężka praca, ale także wyjazdy do miejsc pamięci (międzynarodowa ekipa odwiedziła m.in. tereny pod Żaganiem i Opolem) i integracyjne wieczory. 


    Anioł na mrozie


    Zarówno kreatywność, jak i wiedza o – czasami bardzo trudnych – dziejach znajdą swoje miejsce w Centrum Edukacyjno-Kulturalnym. Rozległy kompleks ulokowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie byłego stalagu. Jak informują przedstawiciele Meetingpoint Music Messiaen, Centrum będzie łączyło przeszłość z przyszłością. – Inspiracją nie tylko w projektowaniu Centrum, ale w całej naszej działalności jest sylwetka Oliviera Messiaena i to, czego dokonał, będąc jeńcem oflagu. Powodowany głęboką wiarą (Messiaen był praktykującym katolikiem), napisał muzykę nawiązującą do Apokalipsy św. Jana. Jednak pojawiająca się w nim wizja anioła to symbol zwycięstwa zła nad dobrem, personifikacja nadziei. O taką postawę było w obozie trudno. On pokazał, że jest to możliwe – mówi Magdalena Zielińska. Od początku swojej działalności Meetingpoint Music Messiaen organizuje tzw. koncert styczniowy. Już sześć razy muzycy z całego świata grali części „Kwartetu na koniec czasu” wśród brzóz porastających dziś teren byłego obozu. W przyszłym roku koncert styczniowy odbędzie się w ciepłych wnętrzach Centrum Edukacyjno-Kulturalnego.


    Olivier Eugène Charles Prosper Messiaen 


    Urodził się w 1908 r. w Awinionie. Zmarł w 1992 r. w Clichy. 
Francuski kompozytor, organista, nauczyciel i z zamiłowania ornitolog. Studiował grę na organach i kompozycję w konserwatorium paryskim. Od 1931 roku aż do swojej śmierci 
był głównym organistą kościoła Świętej Trójcy w Paryżu. Na początku II wojny światowej powołano go do armii francuskiej. Dostał się do niewoli pod Verdun, a w maju 1940 r. znalazł się w Stalagu VIIIA. Tu stworzył dzieło swojego życia. „Quatuor pour la fin du temps” (Kwartet na koniec czasu) powstał jako utwór na fortepian, klarnet, skrzypce i wiolonczelę. Prawykonanie odbyło się w obozowym teatrze. Instrumentalistami byli Messiaen i jego trzej obozowi towarzysze, a publicznością – więźniowie i straż obozowa. 
Utwór ten jest uznawany za jedno z arcydzieł muzyki XX w. 
Tytuł utworu odnosi się do Apokalipsy.


    Stalag VIIIA


    Był niemieckim obozem wojennym dla jeńców, podoficerów i szeregowych. Założono go na początku września 1939 r., zlikwidowano 8 maja 1945. Był pierwszym obozem jenieckim w VIII Okręgu Wojskowym we Wrocławiu. Początkowo pełnił rolę przejściowego (Durchgangslager). Byli tu osadzeni także Polacy. Już 7 września przywieziono ich tu 8 tys. W październiku w rejestrze obozowym figurowało ponad 10 tys. jeńców, w połowie 1940 r. już tylko 1,4 tys. Pozostałych pozbawiono statusu jenieckiego albo wywieziono na roboty przymusowe. W obozie przebywali także Belgowie, Francuzi, Rosjanie, Jugosłowianie, Amerykanie, Włosi i obywatele Zjednoczonego Królestwa (zaliczano do nich mieszkańców Wysp Brytyjskich, Australii, Nowej Zelandii i Południowej Afryki). W styczniu 1944 obóz liczył 44 669 jeńców. Pod koniec 1944 r. przybyły nowe narodowości: 1512 Słowaków i 37 Polaków z powstania warszawskiego. 
8 kwietnia 1945 r. do Zgorzelca przybyli kolejni Polacy – 101 oficerów i 116 szeregowych z Międzynarodowego Szpitala Jenieckiego z Tangerhütte, należącego do Stalagu XI A Altengraben koło Magdeburga.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół