• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 04/2014

    dodane 23.01.2014 00:00

    W„Sonetach Krymskich” Mickiewicz pisze: „(...) tak ucho natężam ciekawie, że słyszałbym głos z Litwy

     – Jedźmy, nikt nie woła!”. Tym razem jednak głos z Litwy słychać nawet na Dolnym Śląsku. To głos wołający o pomoc. Samorządowiec z Solecznik, rejonie o największym zagęszczeniu Polonii na Litwie, musi zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo Polacy nie chcą zdejmować polskojęzycznych tablic ze swoich domów. Znowu mówi się o represyjnej polityce litewskiego rządu. Apel o pomoc w uregulowaniu tych stosunków z – było nie było – europejskim krajem proszą samorządowcy z Solecznik (ss. IV–V).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół