• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 40/2013

    dodane 03.10.2013 00:00

    Po niedawnej rocznicy wyjścia z Legnicy wojsk radzieckich (choć może, zważywszy na szybko postępujące wtedy zmiany w geopolityce, należy powiedzieć – federacyjnych) opadł już kurz emocji.

    My jednak chcieliśmy powrócić jeszcze raz pamięcią do tamtych lat, kiedy mawiano, że „oruże” można kupić na każdym rogu ulicy, a paliwo rakietowe wprost z baku myśliwca. Jednak nie o handlu z Rosjanami chcieliśmy tym razem przypomnieć, tylko o budowlanej schedzie, jaką nam po sobie pozostawili (ss. IV–V). Kto dziś pamięta, ile pracy kosztowało doprowadzenie tego wszystkiego do porządku?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół