• facebook
  • rss
  • Pamięć niejednakowa

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 38/2013

    dodane 19.09.2013 00:00

    Chyba nikt się nie spodziewał, że 20 lat po wyjściu Rosjan z Legnicy pamięć o ich pobycie będzie budziła takie emocje.

    Przed tygodniem zakończył się projekt artystyczno-społeczny „20 lat po”, przygotowany pod kierunkiem Jacka Głomba, dyrektora Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Program projektu napisano z myślą o podsumowaniu 48 lat wspólnego życia z Rosjanami. Była to też próba wspólnego rozważenia wszystkich „za” i „przeciw” tamtego czasu. W ten dialog miały się zaangażować różne środowiska legnickie. Udało się tylko połowicznie.

    Owszem, w projekcie wzięły udział różne środowiska, jednak pomiędzy sobą rozmawiały prawie wyłącznie za pośrednictwem mediów. Jacek Głomb, główny animator przedsięwzięcia pod nazwą „20 lat po” chyba przewidywał taki obrót sprawy. Już w połowie lipca w redakcji „Rosyjskiej Gaziety” w Moskwie zorganizowano konferencję prasową dotyczącą projektu „Dwadzieścia lat po”. Spotkanie przygotowali wspólnie Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Teatr Modrzejewskiej w Legnicy oraz Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w Warszawie.

    Dyrektor Teatru Modrzejewskiej tłumaczył wtedy główne założenia projektu. Zgodził się z opinią, że Armia Sowiecka w Legnicy była okupantem, ale zwracał także uwagę na to, że Rosjanie byli współmieszkańcami legniczan przez prawie pół wieku. – Jedni i drudzy razem żyli obok siebie, razem robili zakupy, razem wyrzucali śmieci. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to nie rozumie tego świata – mówił Jacek Głomb. Nie sposób jednak posądzać członków organizacji prawicowych, posłów do parlamentu czy kibiców lokalnego klubu o nierozumienie świata, w którym żyją. A wszystkie te środowiska gorąco zaprotestowały przeciwko powrotowi do Legnicy symboli komunistycznego państwa. Dorota Czudowska, senator PiS, zwracała uwagę już na same zaproszenia, wydrukowane przez organizatorów projektu, z widoczną na awersie czerwoną gwiazdą.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Andromeda
      09.07.2017 01:06
      "Dyrektor Teatru (...) Zgodził się z opinią, że Armia Sowiecka w Legnicy była okupantem (...)" - to NIE jest opinia, a fakt, napadli na Polskę, okupowali połowę jej ziem, wywozili ludzi do gułagów, mordowali każdego, kto im się nie podobał, a tu po prostu przyszli i zostali, bo tak im pasowało. Zostali, bo chcieli siać czerwoną zarazę dalej na wschód i musieli pilnować granicy z Niemcami. I co z tego, że tu mieszkali? To nie czyni ich nadal zwykłymi mieszkańcami! Strażnicy obozów koncentracyjnych też nierzadko mieszkali "za ścianą", czy to znaczy, że nie byli strażnikami tylko sąsiadami? Nie powinniśmy przyjmować narracji takich ludzi jak Głomb.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół