• facebook
  • rss
  • Odkrywanie miejsc kaźni

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 08/2013

    dodane 21.02.2013 00:00

    Nareszcie. Tak chyba można mówić o małych gestach, które powoli przywracają pamięć o antykomunistycznych bohaterach Dolnego Śląska.

    W wielu miejscowościach Dolnego Śląska znajdują się udokumentowane przez historyków miejsca kaźni cichych bohaterów podziemia niepodległościowego walczących z komunistycznym okupantem. W przeciwieństwie do terenów na wschód od Wisły, u nas nie było raczej zbrojnego podziemia. Walka odbywała się bardziej w sferze szpiegostwa.

    Takim przykładem jest postać „Szatana” vel „Przemyski”, czyli Władysława Dybowskiego. Jest szansa, że ten mało znany bohater podziemia antykomunistycznego nareszcie doczeka się w Legnicy, gdzie żył, pracował i walczył o Polskę, jakiegokolwiek upamiętnienia. Oto Zespół do spraw Nazewnictwa Ulic i Placów działający przy Radzie Miasta pozytywnie zaopiniował zmiany nazw kilku ulic i placów. Projekt uchwały będzie głosowany na sesji rady 25 lutego. Imię Władysława Dybowskiego, majora Narodowych Sił Zbrojnych, ma nosić ulica, która powstała w rejonie poradzieckiego lotniska. O uczczenie Dybowskiego od kilku lat zabiegają legniccy pasjonaci skupieni od niedawna wokół Klubu Gazety Polskiej. Jak opowiadał nam Roman Lorenz, z materiałów, jakie udało się odnaleźć, widać wyraźnie, że major Dybowski wiedział, iż jego działalność sprowadzi na niego wyrok śmierci.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół