• facebook
  • rss
  • Doktor ze Szmaragdowej

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 41/2012

    dodane 11.10.2012 00:00

    W ostatnią niedzielę w Watykanie papież Benedykt XVI ogłosił św. Hildegardę doktorem Kościoła. W uroczystościach wzięli udział również przedstawiciele Polskiego Centrum św. Hildegardy z siedzibą w Legnicy.

    Przyglądając się losom Polskiego Centrum św. Hildegardy, mieszczącego się na ul. Szmaragdowej w Legnicy, można równocześnie prześledzić kilkudziesięcioletni proces odkrywania świętej z Bingen. – Z osobą i dziełami św. Hildegardy spotkałam się ponad 20 lat temu. Później poznawałam ją przez jej medyczne księgi. Sama, chorując, doświadczyłam pomocy, wykorzystując Hildegardowy sposób na zdrowie. To mnie zachęciło do poznania jej dzieł. A im dalej się w nie wchodzi, tym mniejszy człowiek się staje. Św. Hildegarda zadziwia, dla mnie jest nieprawdopodobną osobą – mówi z przejęciem Alfreda Walkowska, szefowa centrum.

    Od czasu zetknięcia się z dziełami świętej Alfreda Walkowska stale czuła potrzebę propagowania jej idei. Dzięki stałej ciężkiej systematycznej pracy udało się osiągnąć to, czego nie spodziewałaby się jeszcze kilka lat temu. Pierwsze rozmowy, nawet z ludźmi, zdawałoby się, zaangażowanymi w życie Kościoła, nie przynosiły żadnych efektów. Hildegarda była po prostu całkowicie nieznana! Dzisiaj tylko w Legnicy cyklicznie odbywają się spotkania i konferencje poświęcone Hildegardzie, odprawiane są Msze św. za jej wstawiennictwem, a co rusz w różnych miejscach Polski organizowane są rekolekcje z postem św. Hildegardy.

    Wśród nich jedna tura zawsze jest poświęcona lekarzom, grupie zazwyczaj zaskoczonej pozytywnymi owocami leczniczych porad świętej z Bingen. – Ona już w XII wieku pisała o genetyce, immunologii czy nowotworach! Nie mogła tego w żaden sposób poznać na podstawie badań czy z innych źródeł. Widać więc, że musiał to być dar Boży, absolutnie nadprzyrodzony. Moja mama przez 12 lat regularnie stosowała rady Hildegardy i w tym czasie lekarze stwierdzali jednogłośnie, że żyje wbrew medycynie – opowiada Alfreda Walkowska. Jednym z ostatnich owoców centrum jest wydanie pierwszego w pełni poprawnie przetłumaczonego na język polski wielkiego dzieła Hildegardy – „Scivias”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół