• facebook
  • rss
  • Uzależniony od pomagania

    dodane 30.08.2012 00:00

    Ledwo wrócił z rowerowej wyprawy dookoła Polski, a już wyruszył w pieszą wędrówkę wzdłuż brzegu Wisły. Podróżując, Michał Gontaszewski pomaga warszawskiej Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”.

    Ten 31-letni polkowiczanin mówi o sobie, że lubi poznawać ludzi. Gdzie zaś można doświadczyć więcej znajomości niż w podróży? Dlatego od kilku lat wędruje. Zaczęło się przed kilkoma laty od nieudanej wyprawy dookoła Polski, kiedy kontuzja kolana przekreśliła ambitne plany Michała już po pierwszych kilkuset kilometrach. „Nie udało się za jednym razem, to uda się na raty” – mówił wtedy. I rzeczywiście.

    Kto cicho pomaga, dwa razy pomaga

    Po rehabilitacji Michał ponownie wystartował z miejsca, w którym tak niefortunnie przerwał swoją eskapadę. Tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie i po kilku miesiącach samotnej wędrówki tryumfalnie wszedł do Polkowic. Koło się zamknęło, a w kolejce Michałowych planów czekały już dwa inne koła. A właściwie sześć. W tym roku razem z ze swoją dziewczyną Katarzyną Serafin i Maciejem Blicharskim wyruszył ponownie na spotkanie Polski i Polaków, pokonując trasę wzdłuż polskich granic odwrotnie do ruchu wskazówek zegara. Po półtoramiesięcznym mordowaniu się z własnymi słabościami, defektami sprzętu i płaczącą ze zmęczenia Kasią, Michał szczęśliwie przyprowadził swoich towarzyszy do Polkowic. Bez fanfar i medialnej wrzawy. Po cichutku. Bo tym razem nie o rozgłos chodziło, ale o pomoc najbardziej potrzebującym.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół