Rzekome trudności w codziennym życiu oraz sytuacjach nadzwyczajnych, w jakich mogą znaleźć się związki jednopłciowe, są od lat uregulowane.
Wiara oparta na regularnej Mszy św., spowiedzi i modlitwie jest wystarczająca, żeby myśleć o kapłaństwie. Nie są potrzebne jakieś szczególne duchowe przeżycia.
Znam kilka osób, które od lat gorliwie uczestniczą w liturgii sprawowanej przez księży należących do Bractwa. Bardzo chciałbym, żeby wrócili do swoich parafii.
Nie może być niczym złym modlitwa o przemianę serca swoich braci i sióstr. A bez tej przemiany ciemno widzę przyszłość stosunków polsko- -ukraińskich.
Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript.Zmień ustawienia lub wypróbuj inną przeglądarkę.