Jest za co dziękować

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 26/2022

publikacja 30.06.2022 00:00

Kilkudziesięciu uczniów wybrało się na pieszą wędrówkę do Matki Bożej Jutrzenki Nadziei królującej w Grodowcu.

Młodzi pielgrzymi mieli do przejścia kilkanaście kilometrów. Młodzi pielgrzymi mieli do przejścia kilkanaście kilometrów.
Jędrzej Rams /Foto Gość

Blisko 90 uczniów Katolickiej Szkoły Podstawowej w Polkowicach i wielu nauczycieli, wychowawców i rodziców we wtorek 21 czerwca wzięło udział w pierwszej pieszej pielgrzymce do sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu. Jak tłumaczy Tomasz Birut, dyrektor szkoły, cieszy go to pielgrzymkowe wyjście, ponieważ odbywa się w czasie bardzo symbolicznym, jakim jest zakończenie roku nauki.

− Cieszymy się z tego, że kończąc ten rok szkolny, możemy się wybrać do Matki Bożej Jutrzenki Nadziei. Idziemy i wiem, że mamy za co dziękować. Szkoły katolickie rządzą się nieco innymi prawami finansowania niż szkoły samorządowe, dlatego zawirowania z czasu pandemii i wychodzenia z niej były dla nas trudnym czasem. Pomimo tych wielkich trudności, gdy po ludzku można powiedzieć, że powinniśmy ogłosić bankructwo, dzięki Panu Bogu udaje się jakoś wyjść na prostą. Dlatego jest za co dziękować i idziemy to zrobić − mówił T. Birut.

Grodowiec i jego sanktuarium co prawda znajdują się już w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, niemniej są częstym miejscem pielgrzymek polkowiczan. To tam przez wiele lat udawała się piesza pielgrzymka organizowana przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, tam też pójdzie pielgrzymka 24 września z parafii pw. św. Michała Archanioła. A sam pomysł na szkolne wyjście na pątniczy szlak miał się narodzić bardzo spontanicznie.

− Ktoś rzucił hasło, ktoś inny podchwycił. Spodobało się ono większości. Jest to nasze pierwsze wyjście. Mam nadzieję, że nie będzie ostatnie, ponieważ Matka Boża jest patronką szkoły. W trasę wyszło prawe 90 osób, klasy starsze biorą udział prawie w całości. Dodatkowo idzie na z nami kilku rodziców i nauczycieli. Na razie przeszliśmy połowę trasy, widzę uśmiechy, więc myślę, że jest dobrze – mówi dyrektor.

Wśród idących do Grodowca byli także uczniowie klas ósmych, którzy właśnie kończą naukę w tej szkole i wybierają się do szkoły średniej.

− Idę, żeby prosić Matkę Bożą o dobry wybór szkoły. Żebym potem nie żałowała, bo to jest ważna decyzja. Waham się jeszcze, gdzie pójdę, na razie złożyłam dokumenty do wybranych szkół średnich − mówi Magda z klasy ósmej. Jej koleżanka Julia przyznaje, że jest po raz pierwszy na pieszej pielgrzymce. − Wierzę, że będę mogła coś wymodlić. Cieszę się, że idę, ponieważ nigdy jeszcze nie byłam w Grodowcu – mówiła Julia.

Z kolei w klasie VII znalazło się kilku uczniów, którzy to sanktuarium znają bardzo dobrze. – Kilka lat temu zabrał nas tam ówczesny wikary z naszej parafii ks. Marcin Kaluta. Fajnie było. Byliśmy tam jako ministranci. Atmosfera była super. Teraz też zabrałem albę i będę służył do Mszy św. – mówi Wiktor z klasy VII. Jego kolega Michał dodaje: − Byłem z ks. Marcinem tutaj w Grodowcu, ale i na Jasnej Górze. Jednak nie na całej pielgrzymce, ale tylko na ostatnich kilkunastu kilometrach. Pojechaliśmy busem do miejscowości przed Częstochową i razem z resztą pielgrzymów poszliśmy na Jasną Górę. Może w tym roku przejdę już całą trasę– mówi uczeń.

Z klas najmłodszych udział wzięli tylko pojedynczy uczniowie. Ewelina Armata poszła ze swoim synem, pierwszoklasistą. Mówi, że to dobrze spędzony czas. – W jego wieku chodziłam już na piesze pielgrzymki, śpiewałam w chórku, angażowałam się. Mam nadzieję, że przez takie piesze pielgrzymowanie przekazuję mu nasze wartości – mówi pani Ewelina

Dla pielgrzymów została odprawiona w sanktuarium Eucharystia, po niej odbył się rodzinny piknik. W ten sposób podsumowano też wydarzenie, które miało miejsce dzień wcześniej na polkowickim rynku.

− Razem z Anną Dragułą przygotowałyśmy z dziećmi przedstawienie o św. Sebastianie. 4 lipca zostanie on oficjalnie ogłoszony patronem Polkowic. Uczniowie − aktorzy pokazali historię św. Sebastiana, jego bohaterstwo, ale i kult, jaki ten święty od wieków odbiera w naszym mieście. Cieszę się, że w tych śpiewach i teatralnych wystąpieniach wzięło udział około 30 uczniów. To sporo. Mamy w planach kolejne przedstawienia, między innymi jasełka, które nie odbyły się przed rokiem ze względu na pandemię − mówi Andżelika Pietraszewska.