Uświęcają codzienność

Jakub Zakrawacz

|

Gość Legnicki 26/2022

publikacja 30.06.2022 00:00

Członkowie tej wspólnoty żyją według wskazówek św. Josemaríi Escrivy. W czerwcu odwiedził ich prałat stojący na czele światowej organizacji.

Wspólne zdjęcie przy legnickim sanktuarium. Wspólne zdjęcie przy legnickim sanktuarium.
Jakub Zakrawacz /Foto Gość

W środę 22 czerwca w legnickim sanktuarium św. Jacka z członkami Opus Dei spotkał się ks. prof. Fernando Ocáriz Braña, prałat prałatury personalnej, czyli główna osoba odpowiedzialna za światową organizację ludzi pragnących czynić swoją codzienność bardziej świętą.

Czerwcowa wizyta związana była z odebraniem przez hiszpańskiego księdza tytułu doktora honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Tego samego dnia prałat przybył na spotkanie w pobliskiej Legnicy, gdzie był po raz pierwszy, by uczestniczyć w nabożeństwie sprawowanym w języku polskim oraz po łacinie. Ksiądz Fernando modlił się w miejscu cudu eucharystycznego, wpisał się również do księgi pamiątkowej.

Duchownego oprowadzał ks. Andrzej Ziombra, kustosz sanktuarium św. Jacka i jednocześnie kapłan opiekujący się męską i żeńską wspólnotą działającą na terenie naszej diecezji. − Dzieło [Opus Dei to z łac. Dzieło Boga – przyp. red.] przeznaczone jest przede wszystkim dla osób świeckich. To sprawdzona formuła, bazująca na solidnej formacji – tłumaczy ks. Andrzej. – Główną ideą, która przyświecała założycielowi, św. Josemaríi Escrivie, było uświęcanie codzienności przez pracę i rzetelne wykonywanie naszych obowiązków – dodaje duchowny. – To godna polecenia organizacja z prawie stuletnim doświadczeniem. Jeśli ktoś zdecyduje się na formację, zazwyczaj jest pilny i troszczy się o nią – twierdzi.

W naszej diecezji jest to comiesięczny dzień skupienia z adoracją Najświętszego Sakramentu i konferencjami kapłana. − Dla mnie to jedna wielka katecheza o tym, jak być lepszym mężem, ojcem. Lepiej pracować, modlić się i wszystko uświęcać przez zwyczajne okoliczności dnia codziennego – opowiada pan Jarosław. – Oprócz spotkań w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej tworzymy również własne kręgi formacyjne – dodaje mężczyzna.

Do grona światowej wspólnoty zrzeszającej blisko 80 tys. osób należą również Anna i Piotr Kożecowie. – Chcieliśmy działać w Kościele, robić coś więcej. Kiedy trafiła mi w ręce książka o Opus Dei, postanowiłem nawiązać kontakt ze wspólnotą. Jestem już w niej od trzech lat – opowiada pan Piotr, za którym podążyła jego żona (formacja kobiet od pół roku funkcjonuje przy sanktuarium św. Jacka w Legnicy). Co im daje współtworzenie Dzieła? − To organiczna, codzienna praca i dbanie o życie rodzinne, które jeszcze mocniej cementuje nasze małżeństwo – mówią zgodnie.

Opus Dei nie potrzebuje wielkich reklam. W opowiadaniach członków wspólnoty powtarzają się słowa, że ktoś polecił im Dzieło, najwięcej bowiem daje świadectwo tych, których znamy. – Rozpoczęło się od rozmowy z moim kolegą – mówi Krzysztof Nowak. – Tu nie ma przypadków. Pan Bóg zadziałał i przyciągnął mnie jeszcze bliżej – opowiada mężczyzna, który pogłębił swoją relację z Bogiem. − Kiedyś byłem fanem heavy metalu, byłem daleko od Pana. Dziś naprawdę oddycham wewnętrznie – dodaje pan Krzysztof. Więcej informacji o Dziele na: opusdeiwpolsce.pl.