Drugi raz do nieba

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 26/2022

publikacja 30.06.2022 00:00

To było prawdziwe święto muzyki i ewangelizacji.

Pomiędzy utworami można było wysłuchać świadectw o miłości Boga. Pomiędzy utworami można było wysłuchać świadectw o miłości Boga.
Jędrzej Rams /Foto Gość

W piątek 24 czerwca w Lubinie na tamtejszych Błoniach znowu wystąpiło prawie 150 śpiewających muzyków oraz kilkudziesięciu członków Narodowej Orkiestry Dętej, tworząc jedyny w swoim rodzaju festiwal im. Marka Garcarza − Wniebodęte!

Mariusz Dziubek, dyrygent Narodowej Orkiestry Symfonicznej z Lubina, mówił że wielką wartością koncertu jest udział w nim amatorów kochających śpiew. − Są to amatorzy i to jest właśnie największa zaleta koncertu, ponieważ łączą swoje siły zawodowcy z Narodowej Orkiestry Dętej i amatorzy kochający śpiewać. Mamy nadzieję, że z roku na rok będzie przybywało muzyków. Dlatego umiejscowienie koncertu na Błoniach też jest wielkim plusem. Jest tam miejsce dla wielu słuchaczy − mówił M. Dziubek. Śpiewających amatorów będzie w tym roku aż 150.

Z kolei Urszula Kozon, wicedyrektor Narodowej Orkiestry Dętej, powiedziała, że od tego roku sam koncert zmienia się w festiwal, który będzie nosił imię zmarłego niedawno Marka Garcarza. − To nazwisko jest bliskie wam wszystkim, którzy tu jesteście. Był dyrygentem m.in. diecezjalnej orkiestry Sursum Corda. Kochał muzykę, dzielił się nią i nią nas wszystkich łączył − mówiła U. Kozon.

Zgromadzeni na Błoniach mieli możliwość wysłuchania nie tylko pięknie wykonanych pieśni i piosenek, ale także mogli wysłuchać niezwykłych świadectw osób, które doświadczyły i doświadczają każdego dnia niezwykłego dialogu z żyjącym Bogiem, m.in. rodziców trójki dzieci, z których najmłodsze ma postępujący niedosłuch czy też nawróconego alkoholika Krzysztofa z Legnicy, który opowiadał o swoim nawróceniu i walce o zdrowie córki.

Koncertowi towarzyszyły relikwie św. Jana Pawła II, a także członkowie grupy modlitewnej, którzy dyżurowali z modlitwą w namiocie niedaleko sceny.