Ożywiająca siła

Jakub Zakrawacz

|

Gość Legnicki 28/2021

publikacja 15.07.2021 00:00

– Spragnieni kontaktu, znowu się spotykają, organizują dni skupienia, pielgrzymki do sanktuarium w Opolu-Winowie... Diecezjalny Apostolat Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu odżywa – tłumaczy jego koordynatorka.

Siostra M. Damiana Czogała ISSM odwiedziła m.in. parafię pw. MB Anielskiej w Nowej Wsi Grodziskiej. Siostra M. Damiana Czogała ISSM odwiedziła m.in. parafię pw. MB Anielskiej w Nowej Wsi Grodziskiej.
Archiwum parafii pw. Matki Bożej Anielskiej w Nowej Wsi Grodziskiej

W lipcu z wizytą do kilku parafii diecezji legnickiej przybyła s. Damiana Czogała ISSM, szensztacka siostra Maryi, która wraz z ks. Romualdem Kszukiem ISChP odpowiada za koordynację Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu w naszym kraju. Wierni, którzy w ramach apostolatu łączą się w kręgi Pielgrzymującej MB (z wędrującą po domach kapliczką), wchodzą w skład większej rodziny. Struktura międzynarodowego Ruchu Szensztackiego jest bowiem dość obszerna, a należy do niej prawie 20 ugrupowań (m.in. Szensztacka Młodzież, Liga Księży, Instytut Sióstr Maryi).

– W diecezji legnickiej obecny jest co prawda tylko Apostolat Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu, ale jako inicjatywa Ruchu Szensztackiego prowadzi do bycia w nim – opowiada s. Damiana. Jak dodaje, przyjechała tu dla ludzi – aby posłuchać ich świadectw, umocnić i pogłębić ducha. W trakcie pobytu w diecezji legnickiej gościła m.in. w parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Nowogrodźcu, gdzie duchowość Szensztatu obecna jest od dawna.

– Ta piękna tradycja trwa już u nas ponad dekadę – opowiada ks. Krzysztof Słabicki, proboszcz parafii, na terenie której funkcjonuje dziewięć kręgów. Na każdy z nich składa się 10 domostw: rodzin czy osób samotnych. Jaki główny cel towarzyszy wędrówce kapliczek po domach? – Uświęcenie rodzin, które przez ręce Matki Bożej wypraszają potrzebne łaski – tłumaczy ks. Krzysztof. – To siła ożywiająca parafię – uważa. Pierwszy krąg Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej został w diecezji legnickiej utworzony 6 kwietnia 2008 roku.

O początkach w parafii pw. Chrystusa Króla w Bolesławcu opowiada Teresa Szyjkowska: – Dowiedzieliśmy się o tym dziele w sanktuarium szensztackim w Winowie. Po tej wizycie przez dziewięć miesięcy inicjatywa rodziła się w naszej diecezji – tłumaczy. Pani Teresa pracę apostolatu prowadziła wraz z nieżyjącym już mężem Markiem. Dziś pomaga jej w tym zespół koordynatorów parafialnych. Do bolesławieckiej parafii niedługo potem przybyły siostry Maryi z Opola-Winowa. Po ich wizycie zawiązał się pierwszy w diecezji krąg apostolatu. Do jego założenia, prócz zgody biskupa, niezbędna była również aprobata gospodarza miejsca. Proboszczem, który jako pierwszy w diecezji wyraził zgodę na utworzenie kręgu, był ks. Józef Gołębiowski. Dziś po diecezji legnickiej peregrynują 132 kapliczki, a w skład tutejszej Rodziny Szensztackiej zalicza się ok. 1300 rodzin.

– Mamy wśród nas cały przekrój wiekowy wiernych. Szczególny akcent kładziemy na uświęcenie rodzin. Silne Bogiem przetrwają – mówi pani Teresa. Dzięki poluzowaniu obostrzeń diecezjalny apostolat ma szansę odżyć. Apostolat Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu ma szansę trafić również do nowych parafii, np. do tej pw. Matki Bożej Anielskiej w Nowej Wsi-Grodziskach, gdzie niedawno gościła s. Damiana. – Pierwsza kapliczka ruszyła po domach mieszkańców. Jeśli znajdziemy grupę ludzi gotowych stworzyć krąg, to najprawdopodobniej od sierpnia czy września już ruszymy – tłumaczy ks. Łukasz Langenfeld, tamtejszy proboszcz. Kapłan uważa inicjatywę za niezwykle cenną.

– Ważne jest, by ludzie mieli kontakt z Panem Bogiem w każdej możliwej formie. Zależy mi na tym, by nasza patronka była bliżej naszych rodzin i przez to przybliżała ich do Pana Boga oraz łączyła wspólnotę – mówi. – Niech Maryja stanie się powszechnym gościem w domach moich parafian – życzy sobie duchowny. Dobra Matka nie zapomina o samotnych i cierpiących. – Nie wszyscy mają okazję pojechać na pielgrzymkę. Są wśród nas przecież również osoby przykute do łóżka – mówi T. Szyjkowska. – Matka Boża przychodzi do nich. W trudnym czasie nie zostawia swoich dzieci, ale jest zawsze z nimi – podsumowuje koordynatorka.