Kropka nad i

Jakub Zakrawacz

|

Gość Legnicki 7/2021

publikacja 18.02.2021 00:00

O tym, dlaczego podjęli abstynencjię oraz o co tak naprawdę w niej chodzi, opowiadają kandydaci i członkowie Krucjaty.

	Broszura ze słowami deklaracji. Broszura ze słowami deklaracji.
Paweł Modzelewski

Stanisław Kosowan jest młodym członkiem KWC. Po podjęciu abstynencji na rok, zdecydował o kontynuowaniu wyboru na całe życie. – Swoją pierwszą decyzję podjąłem na oazowych rekolekcjach, niestety, w sposób mało przemyślany. Dopiero w trakcie następnego wyjazdu odkryłem jej prawdziwy sens – opowiada.

Staś tłumaczy, że w Krucjacie chodzi o coś innego, niż tylko powstrzymywanie się od picia. – To zachęta do prawdziwego wyswobodzenia się od grzechu, pokus, zniewoleń. Ksiądz Blachnickiemu zależało na godności osoby ludzkiej. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to bardzo poważnie, ale to naprawdę pociąga mnie, młodego człowieka – dodaje Staś.

− Bardzo chciałam pomóc osobom mającym problem z alkoholem – mówi z kolei Urszula Ochnik, kandydatka Krucjaty. – Promowanie kultury bezalkoholowej wśród rówieśników to naprawdę niezwykłe doświadczenie – dodaje.

Lucyna Wójcik dożywotnią decyzję o abstynencji od alkoholu podjęła w lipcu 2016 roku, po uroczystym ukazaniu relikwii Ciała Pańskiego w Legnicy. − To była kropka nad i – wspomina efekt życiowych przemyśleń pani Lucyna. − Nigdy nie odczuwałam wielkiego pociągu do alkoholu, ale ogromne wrażenie robił na mnie fakt, co się dzieje z ludźmi, którzy są „pod wpływem”, jak bardzo oddziałuje to na ich dzieci, pracę – dodaje kobieta.

Anna Beńko kilkakrotnie podejmowała się czasowej krucjaty. – W tej łatwiej mi wytrwać. Decyzję odnawiałam co roku w trakcie pielgrzymki na Jasną Górę – mówi. − Alkohol jest przyczyną nieszczęść wielu rodzin. Pomyślałam, że moja modlitwa może przydać się tym, którzy zabrnęli już tak daleko, że nie są w stanie wyjść o własnych siłach – tłumaczy. − Dlatego tym bardziej denerwuje mnie fakt, że niektórzy w to świadomie brną, bez żadnej refleksji – dodaje.

− To nie jest tak, że nie możemy zrobić nic. Tam, gdzie nie dojdziemy z naszym czynem, słowem, tam dotrzemy z modlitwą – podsumowuje pani Lucyna. Więcej o Krucjacie Wyzwolenia Człowieka na stronie: kwc.oaza.pl