Koce pełne skarbów

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 24/2020

publikacja 11.06.2020 00:00

Do Kamiennej Góry wróciły zabytkowe rzeźby.

Stan figur pozostawia wiele do życzenia. Będą potrzebowały konserwacji. Stan figur pozostawia wiele do życzenia. Będą potrzebowały konserwacji.
Jędrzej Rams /Foto Gość

Na przełomie maja i czerwca do kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej w Kamiennej Górze powróciły zabytkowe rzeźby i płaskorzeźby. Zapewne dla niejednego znawcy sztuki byłyby dziełami drugorzędnej wartości. Zniszczone przez czas, wyblakłe, pogryzione przez szkodniki... Nie przedstawiają się imponująco. Skromnie złożone w nawie świątyni cieszą jednak oczy wiernych, bo dla nich mają wielką wartość. Dlaczego więc nie było ich tutaj przez ostatnich kilkadziesiąt lat?

Kierunek Warszawa

16 czerwca 1952 roku w Kamiennej Górze doszło do niecodziennego wydarzenia. Przy wejściu do Kościoła Łaski pw. Trójcy Świętej, wówczas jeszcze świątyni ewangelickiej, zaparkowało kilka wojskowych samochodów ciężarowych. Burty pojazdów otworzyły się i z zakrytych plandekami pak wyskoczyło kilkudziesięciu żołnierzy. Raźnie weszli do kościoła, po czym zaczęli z niego wynosić elementy wyposażenia. Nie tylko ławki czy krzyże, ale także rzeźby i płaskorzeźby. Wynieśli chrzcielnicę, której czaszę zdobiły wykonane w alabastrze sceny ze Starego i Nowego Testamentu, a także żyrandole i ambonę. Mało tego – zdemontowane i wywiezione zostały nawet oryginalne organy! Nie ostały się również dzwony, które ściągnięto z wieży i zapakowano do samochodów. Gdzie to wszystko dzisiaj się znajduje? Niewielu zgadnie. W Warszawie, w katedrze polowej Wojska Polskiego.

Dlaczego ta swoista grabież miała miejsce? Warszawa powstawała z gruzów. Do stolicy trafiały nie tylko cegły ze zniszczonych śląskich miast, takich jak Wrocław czy Głogów, ale także sprzęty czy meble z bogatych niemieckich domów, maszyny z zakładów pracy oraz – jak się okazało – wyposażenie wielu katolickich i poewangelickich kościołów.

W Kamiennej Górze po 1945 r. wspólnota gminy protestanckiej stopniała do kilkudziesięciu osób. Z przedwojennej, kilkutysięcznej, została tylko garstka wiernych. W pewnym momencie pozostający w mieście protestanci spotykali się u pastora w domu. Od 1958 roku kościół służył kamiennogórskiej parafii pw. Świętych Piotra i Pawła, a w 1966 roku została powołana nowa parafia – pw. Matki Bożej Różańcowej.

Rzeźby wróciły

Powrót chociażby kilkunastu rzeźb i płaskorzeźb z katedry Wojska Polskiego do Kamiennej Góry ma duże znaczenie dla odtworzenia historycznego wnętrza kościoła.

– To są jedyne oryginalne, zabytkowe elementy wystroju tej świątyni. Wszystkie inne pozostają w katedrze w Warszawie – mówi ks. Piotr Smoliński, proboszcz parafii. – To, że udało nam się odzyskać chociażby te rzeźby, traktuję jako mały cud. Gdy kilka lat temu zacząłem starania o odzyskanie czegokolwiek, okazało się, że nie istnieje żaden spis, żaden dokument tego, co stąd zabrano. Po prostu – nagle pojawiło się w Warszawie! Przed kilkoma laty znalazłem informację, że część rzeźb została zdjęta z ekspozycji. Proboszcz katedry wiedział co prawda, że są to dzieła z Kamiennej Góry, ale ze zrozumiałych względów nie był skory do oddania ich. Byłby to bowiem precedens na skalę chyba całej Polski. Na pewno niejedna parafia z Dolnego Śląska zaczęłaby się domagać zwrotu swojego wyposażenia – mówi ks. Piotr.

Ale proboszcz już wtedy, kilka lat temu, wystosował oficjalne pismo do biskupa polowego Wojska Polskiego z zapytaniem, co z rzeźbami zrobić. – Czas mijał, a odpowiedzi nie było i chyba trochę nawet się pogodziłem z tym, że nic z tego nie będzie. Aż tu nagle przyszła informacja, że biskup polowy zgodził się, podpisał pismo i w formie darowizny przekazał naszej parafii, co tu kryć, nasze rzeźby – mówi ks. Smoliński.

Przywiezienie zabytków z Warszawy odbyło się transportem parafialnym. Pomogli kamiennogórzanie, którzy nie tylko wsparli akcję finansowo, ale także przekazali swoje koce, by otulić nimi zabytki. Do Kamiennej Góry powróciły m.in. rzeźby aniołów, płaskorzeźby cechów (m.in. piwiarskiego czy szewskiego) czy herby Kamiennej Góry.