Półtora procent z życia

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 50/2019

dodane 12.12.2019 00:00

Brać górnicza w przepięknych czarnych mundurach tłumnie stawiła się w lubińskiej świątyni, by dziękować Bogu za błogosławieństwo w pracy.

Czako z białymi piórami przypisane jest inżynierom i technikom. Czako z białymi piórami przypisane jest inżynierom i technikom.
Jędrzej Rams /Foto Gość

Wielkie górnicze święto, czyli popularna Barbórka, trwa kilka tygodni. Centralnym punktem obchodów są dwie uroczystości – tradycyjne świętowanie w zakładzie pracy oraz obchody liturgiczne.

Te pierwsze odbyły się w Polkowicach, gdzie zlokalizowana jest jedna z trzech kopalni miedzi giganta KGHM Polska Miedź S.A. Są to Zakłady Górnicze Rudna, które w tym roku obchodzą jubileusz 45-lecia, dlatego tegoroczne główne uroczystości związane ze świętowaniem Barbórki odbyły się właśnie w Polkowicach. Odsłonięto makietę szybu ZG Rudna, która stanęła na jednym z rond, odbył się pochód Lisa Majora (doświadczonego górnika, mistrza ceremonii górniczych), a także skok przez skórę dla gwarków.

Na cześć górników i ich patronki została odprawiona uroczysta Eucharystia w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Lubinie. Zebrali się na niej wszyscy najwyżsi menedżerowie kombinatu, dyrektorzy, kadra nadzorcza, górnicy i ich rodziny. – Przyszliśmy dziękować Bogu za błogosławieństwo w naszej pracy i prosić o więcej. Wiemy, że bez Bożego błogosławieństwa ludzkie wysiłki czasem mogą nie wystarczyć. Prosimy też o modlitwę nie tylko za żywych, ale też za tych, którzy zginęli podczas trudnej górniczej pracy – mówił przed Eucharystią Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM.

Liturgii przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Przy ołtarzu obok bp. Marka Mendyka i bp. seniora Stefana Cichego (generała górnictwa) stanął też biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński. LGOM, czyli dawny Legnicko-Gorzowski Okręg Przemysłowy, sięga bowiem od Legnicy aż pod Głogów, który mimo że terytorialnie jest jeszcze miastem Dolnego Śląska, w administracji kościelnej został przydzielony do diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

W homilii biskup legnicki wskazywał na nasze powołanie do wypełnienia zamysłu Boga, czyli właściwego rozumienia jego obecności wśród nas. Ta wskazuje na naszą zdolność do wchodzenia w relacje z Bogiem i drugim człowiekiem na wzór relacji istniejących między Trójcą Świętą. – W niektórych tłumaczeniach przedstawień św. Barbary można znaleźć interpretację, że w wieży, w której ją zamknięto, znajdowały się trzy okna. To symbol Trójcy Świętej. Święta Barbara przez nie, czyli przez pryzmat Trójcy Świętej, patrzyła na świat – mówił biskup Zbigniew.

– Każdy z nas, górnik, sztygar, ksiądz, sprzątaczka, jest powołany do takiego właśnie życia. Posłużę się metaforą – tak jak górnik potrzebuje lampy, by wejść tam, gdzie jest nieoświetlone, tak i my potrzebujemy światła Ducha Świętego. W dzisiejszym psalmie śpiewaliśmy: „Cenna jest w oczach Pana śmierć jego wyznawców”. Wy jako górnicy trudzicie się, by wydobywać tysiące ton urobku, a potem z tego urobku wydobyć 1 procent, może 1,5 procent cennego kruszcu, jakim jest miedź, złoto czy srebro. Nie wszystko jest więc cenne. Tak samo jest w naszym życiu. My nie wiemy, jak się potoczy dalej. Wiemy, że każdy z nas kiedyś umrze. Przed każdym z nas stoi więc zadanie, by coś z tym faktem zrobić. Czy patrzymy na to życie przez pryzmat własnej pomyślności, czy może jednak staramy się jak św. Barbara patrzeć na drugiego przez te trzy szczeliny? – pytał kaznodzieja.

– Życzę, by wszystko to, co przeżywamy w związku ze świętem św. Barbary, to, co dzieje się, gdy się modlimy, słuchamy słowa, by to wszystko pomagało wydobywać z naszego życia to, co istotne. Żeby to półtora procent było jak największe i istotne. Wtedy całe nasze życie, nawet to, co musimy zostawić i odrzucić, nabierze sensu (...) – mówił hierarcha.