Być jak Matka Boża

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 46/2019

publikacja 14.11.2019 00:00

Już 8 grudnia w diecezji legnickiej przybędzie niewolników Maryi, a wszystko to za sprawą zawierzenia się Jezusowi przez Jej ręce.

Nad przygotowaniami sprawują opiekę kapłani, którzy dbają o zachowanie idei św. Ludwika. Nad przygotowaniami sprawują opiekę kapłani, którzy dbają o zachowanie idei św. Ludwika.
Jędrzej Rams /Foto Gość

Kilkadziesiąt osób w kilku parafiach diecezji legnickiej już 5 listopada rozpoczęło 33-dniowe przygotowania do przyjęcia aktu „zawierzenia się Jezusowi przez ręce Maryi”. Ofiarowanie się Jezusowi przez Niepokalane Serce Maryi według św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta, to poświęcenie się Bogu jak Maryja, poprzez Maryję, z Maryją i w Niepokalanym Sercu Maryi, jako niewolnik Maryi – z miłości.

Przygotowania oparte są na codziennym rozważaniu Pisma Świętego, Traktatu św. Ludwika de Montforta, modlitwie zalecanej przez świętego oraz na uczestniczeniu, jeśli to możliwe, w cotygodniowych spotkaniach modlitewnych połączonych z adoracją Najświętszego Sakramentu, rozważaniem, konferencją i modlitwą wspólnotową.

− „Traktat…” zalecił mi przeczytać dwa i pół roku temu mój kierownik duchowy. Początkowo przychodziło mi to z trudnością, nieco archaiczny język nie pomagał, a obawa, że zacznę przesadnie czcić Maryję i stracę z oczu Jezusa, budziła we mnie opór. Jednak z każdą kolejną przeczytaną kartką obawy topniały, a w moim sercu zaczął pojawiać się zachwyt nad pięknem Maryi i tęsknota, aby być bliżej Niej. Co więcej, nie przeszkadzało to zupełnie mojej relacji z Jezusem. Po zakończeniu lektury i przygotowaniu złożyłam na ręce tego kapłana akt ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi − tłumaczy Ania z parafii pw. Matki Bożej Miłosierdzia w Jeleniej Górze-Cieplicach.

W tej samej parafii swoje przygotowanie do 8 grudnia przechodzi też Kamil Plecety. Jak tłumaczy, po prostu zakochał się w Jezusie i Maryi. − Zawsze byłem praktykującym katolikiem, od najmłodszych lat chodziłem do kościoła, ale moja wiara była jak u człowieka niewierzącego. Moje prawdziwe nawrócenie rozpoczęło się podczas Seminarium Odnowy Wiary w 2018 roku, gdzie − jak mi się wtedy wydawało − trafiłem przypadkowo. Właśnie na tym seminarium zakochałem się w Jezusie i Maryi. Po nim zapragnąłem w sercu przerobić „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Przeczytałem go dwa razy i w lutym 2019 roku zawierzyłem się Jezusowi przez Niepokalane Serce Maryi. Po zawierzeniu moje życie zaczęło się zmieniać. Modlitwa zaczęła sprawiać mi coraz większą przyjemność, zacząłem próbować modlić się sercem i zrozumiałem, czym jest prawdziwa modlitwa − to osobista relacja z Panem Bogiem. Prawdziwie pokochałem Eucharystię. Otrzymałem łaskę postu. Jednak najważniejsze czego doznałem, to łaska przebaczenia innym ludziom, tym którzy mnie skrzywdzili, przez których cierpiałem – daje świadectwo Kamil.

W sanktuarium św. Jacka w Legnicy przygotowania zgromadziły ponad 30 osób, nie tylko z tej parafii, ale także spoza miasta. − O akcie oddania się Jezusowi przez Maryję dowiedziałam się od koleżanki. W Bolesławcu jest taka możliwość, ale będzie się to odbywało indywidualnie. Tutaj w Legnicy powstała grupa i pomyślałam, że zobaczę, jak to będzie. Nie wiedziałam, że będzie aż tyle przygotowań, że będzie to tak intensywne. Jednak mimo zaskoczenia, bardzo się z tego ucieszyłam. Dzięki temu, co już usłyszałam, myślę, że moja decyzja będzie jeszcze bardziej świadoma i wolna − mówi Agnieszka z Bolesławca.

Uczestnicy mówią, że ofiarowanie się Jezusowi jest dla nich nadzieją na pogłębienie wiary. − Przed rokiem zostałem uzdrowiony z alkoholizmu przez Pana Jezusa. Zaraz po uzdrowieniu był oczywiście czas takiego prostego zachwytu nad miłością Boga, ale moje pragnienie ofiarowania się Jezusowi przez Maryję wynika już z głębszej, nie tylko emocjonalnej wiary. Chcę się ofiarować, by nie zatrzymywać się na tym etapie, ale chcę wchodzić głębiej i głębiej. Już przed rokiem się nad tym zastanawiałem, ale nieco się spóźniłem z terminem. Nie stało się jednak nic złego, bo przez ten rok moja decyzja jest na pewno jeszcze bardziej dojrzała i pewna – mówi Jacek Synowiec z Legnicy.

− Ja, gdy słyszę czymś związanym z Maryją, od razu w to wchodzę. Niedawno odkryłam obrazek Matki Bożej, który za czasów mojej młodości wisiał na ścianie domu mojej babci. Na jego odwrocie znalazłam napis, że babcia otrzymała go od swojej babci. Czyli kult Maryi jest obecny w mojej rodzinie od 150 lat! Ileż łask musieliśmy otrzymać! 5 lat temu zaczęłam się modlić Nowenną Pompejańską. W modlitwach jest napisane, że winno się poszerzać kult Matki Bożej. Spytałam Ją wówczas, jak mam to robić? Od razu przyszło zaproszenie od koleżanki z pracy do Maryjnej Wspólnoty Modlitewnej, chodzę też na nocne pielgrzymki pokutne do Legnickiego Pola. Teraz bierzemy udział w przygotowaniach do aktu ofiarowania. Jestem mile zaskoczona, że tak dużo osób pragnie zawierzyć się Jezusowi przez Maryję. Na co dzień nie ma się świadomości, jak wiele osób mocno kocha Jezusa. Tu można to zobaczyć. To mnie bardzo podbudowuje – mówi Alicja z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z Legnicy, uczestnicząca w spotkaniach wraz z córką Joanna.