Dał Sarmacji 24 królów

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 33/2019

publikacja 15.08.2019 00:00

Wizytówka Legnicy odzyskuje blask dzięki ojcom franciszkanom.

	Trudno znaleźć drugie tak ważne historyczne miejsce dla miasta. Trudno znaleźć drugie tak ważne historyczne miejsce dla miasta.
zdjęcia Jędrzej Rams /Foto Gość

Powszechnie znane hasło „piastowska Legnica” jest odbiciem kilkuwiekowych historycznych powiązań tego grodu z pierwszym polskim rodem książąt i królów. Niestety, również z jego odejściem. Jego symbolem jest śmierć ostatniego z piastowskich książąt, Jerzego Wilhelma, w 1657 roku. 20 lat po jego śmierci w Legnicy zakończono budowę Mauzoleum Piastów Śląskich (Monumentum Piasteum). Pełni ono funkcję nekropolii ostatnich książąt piastowskich.

Architektonicznie jest to panteon całej tej dynastii. Wewnętrzna kompozycja skupia się wokół centralnej kopuły, wokół której rozmieszczono sceny z najstarszych dziejów Polski i Śląska. Dopełnieniem całości jest łaciński napis: „Bogu, Opiekunowi szczątków, i pobożnym cieniom Domu Piastowskiego ten pomnik poświęcono, który wziął początek z Piasta w roku 775 ery Chrystusowej, dał Sarmacji 24 królów i licznych panujących Śląskowi 123 książąt, kościołowi 6 arcybiskupów i biskupów, Północy religię, naukę, urządzenia państwowe, świątynie, szkoły, miasta, zamki i mury obronne, dzięki władcom pobożnym, szlachetnym, świętym, dzielnym i łaskawym. Germanię ocalił od nawały tatarskiej, (…) a świat Północy za pomnik niczego by nie potrzebował, gdyby wcześniej od głazów nie milkło zapomnienie i niewdzięczność śmiertelnych”.

Od pięciu lat parafia pw. św. Jana Chrzciciela trudzi się nad odrestaurowaniem mauzoleum. W pierwszym etapie, jak się później okazało – w ostatnim możliwym momencie, uratowano elementy konstrukcji kopuły przed zawaleniem. Ratowanie od zniszczenia kosztowało ponad 350 tys. zł. Wyremontowano wtedy więźbę, położono nową dachówkę, oczyszczono całą elewację wraz z uzupełnieniem cegieł, położono nowe fugi, oczyszczono kamienie. Wykonano też nowe witraże, podwajając oszklenie. Okazało się też, że wiek budynku, grząskość gruntu i bliskość brukowanej ulicy, która powoduje powstawanie drgań, wpłynęły na elementy konstrukcyjne, w tym na łęk, czyli łuk przebiegający centralnie nad kopułą mauzoleum. Był on mocno popękany i groziło mu załamanie. Obecnie każdy przychodzący do kościoła pw. św. Jana Chrzciciela może zobaczyć, jak zaawansowane są prace restauratorskie wewnątrz mauzoleum.

– Dopiero w tym roku udało nam się zgromadzić odpowiednią kwotę, by ruszyć z remontem. Prace potrwają do końca października, więc ufam, że od listopada legniczanie będą mogli cieszyć się w pełni miejscem spoczynku ostatniego Piasta Jerzego Wilhelma – mówi o. Jan Janus OFM Conv, proboszcz miejsca. Odnowiono już malowidła, złocenia, sztukaterie. Teraz zespół konserwatorski prowadzi renowację kolejnych poziomów. – Cała kaplica jest bogato zdobiona sztukateriami. Jej elementy są wybrakowane, co domaga się uzupełnienia. Musimy je odtwarzać, malować, złocić – mówi Karol Brzozowski, jeden z konserwatorów. Wszystko kosztuje. Szczególnie remont zabytku takiej klasy. Tylko w tym roku parafia zamierza wydać na te działania ponad 600 tys. zł. Pieniądze pochodzą z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (490 tys. zł), z urzędów Marszałkowskiego oraz Miasta Legnicy, a także ze zbiórek wśród parafian. Szacuje się, że aby Mauzoleum Piastów odzyskało pierwotny blask, potrzeba będzie w sumie ponad 2 mln złotych.