Wil(cz)ki w Osłej

Katarzyna Szczygieł

dodane 06.05.2019 12:52

Harcerze Zawiszacy spędzili weekend w Domu Chleba.

Wil(cz)ki w Osłej

W dniach 26-28 kwietnia w Osłej k. Bolesławca odbyło się spotkanie gromad Skautów Europy z naszego regionu – Wielkie Łowy. W biwaku uczestniczyły gromady dziewcząt z Gryfowa, Jeleniej Góry i Zgorzelca.

Wielkie Łowy to biwak organizowany dla wilczków, czyli najmłodszej gałęzi Skautów. Jego celem jest poznanie się z gromadami z regionu i przeżycie wspólnej harcerskiej przygody.

Spotkanie przypomina obóz letni, choć jeszcze nie śpimy w namiotach. Mamy jednak codzienny apel, Skały Narady, różne warsztaty techniczne i plastyczne, a także Spotkania ze Słowem Bożym i codzienną Eucharystię. Każdy dzień kończymy ogniskiem podczas którego każda szóstka przygotowuje scenki związane z „Księgą Dżungli”.

A co najbardziej podobało się wilczkom?

- „Na wyjeździe najbardziej podobały mi się Wielkie Łowy, czyli taka gra, podczas której naszym zadaniem było uratować mamę Mowgliego. Robiłyśmy tarcze z balonów, które udawały zasłonę leśną i miały chronić nas przed strażnikami. Szyfrowałyśmy też różne wiadomości i mogłam nauczyć dziewczyny z mojej szóstki szyfru ułamkowego. Podobała mi się też uczta Ikkiego, podczas której jadłyśmy naleśniki marzeń. Każda z nas mogła przygotować wymarzonego naleśnika z pysznymi dodatkami. Poznałam dużo wilczków z innych gromad i ten czas bardzo szybko mi minął” – Natalka, szóstkowa szóstki białej 2. Gromady Zgorzeleckiej

- „Dla mnie najfajniejsze były wieczorne ogniska. Nasza szóstka na scence miała za zadanie przedstawić plemię niedźwiedzi. Wyszło bardzo śmiesznie. Fajna była też gra, gdzie musieliśmy uratować mamę Mowgliego Messuę” – Amelia, wilczek szóstki czarnej 2. Gromady Zgorzeleckiej

-„Najbardziej na Wielkich Łowach podobało mi się ogniska wieczorne, gdzie śpiewaliśmy, graliśmy w gry i przedstawialiśmy scenki, a na koniec wspólnie się modliliśmy i każda z nas mogła na głos powiedzieć za co w tym dniu dziękuje Panu Jezusowi i za co przeprasza, jeśli zrobiłyśmy coś nie tak. Poznałam też fajne wilczki z Jeleniej Góry i Gryfowa. Na Wielkich Łowach było super, bardzo mi się podobało. Następnym razem jak będą Wielkie Łowy na pewno pojadę.” – Lena, czołowa szóstki białej 2. Gromady Zgorzeleckiej

-„Podobała mi się gra, gdzie musieliśmy odbić matkę Mowgliego od wrogów. Była też pyszna uczta Ikkiego, na której jedliśmy naleśniki i każdy mógł dodać do swojego naleśnika, co chciał. Różne owoce, bitą śmietanę, dżemy i nutellę. To było bardzo dobre! Cieszę się, że w budynku, gdzie mieszkaliśmy była kaplica i mogliśmy codziennie mieć mszę. Jednym słowem Wielkie Łowy były super!” – Nina, wilczke szóstki białej 2. Gromady Zgorzeleckiej

Po Wielkich Łowach zostało wiele wspaniałych wspomnień. Teraz wszystkie jednostki szykują się do obozów letnich, które odbędą się już na początku lipca.