Dom Ziarna wciąż sieje

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 5/2019

dodane 31.01.2019 00:00

– Słowa z hasła spotkania dało się odczuć w modlitwie, słowach kleryków i kapłanów. One były między nami w rozmowach w grupach. Była moc – mówi Kacper Gąsior z Zawidowa.

▲	To okazja do spotkania się z alumnami  w ich miejscu formacji. ▲ To okazja do spotkania się z alumnami w ich miejscu formacji.
Jędrzej Rams /Foto Gość

Ledwie przebrzmiał szkolny dzwonek obwieszczający ostatnie zajęcia przed feriami zimowymi, a kilkudziesięciu chłopaków ze wszystkich stron diecezji legnickiej zmierzało do Wyższego Seminarium Duchownego. Tam czekała na nich wspólnota kleryków i wychowawców, by wspólnie mogli przeżyć rekolekcje powołaniowe. Te regularnie, od wielu lat, ściągają w seminaryjne mury młodych chłopaków, którzy być może myślą o kapłaństwie, a może po prostu chcą się pomodlić. I właśnie taką rozmodloną wspólnotę tworzą przez trzy dni.

– Na przyjazd namówił mnie proboszcz z mojej parafii, choć długo mnie namawiać nie musiał. Mówił, że będzie fajnie i że na pewno nie będę się nudził. Teraz, trzeciego dnia, potwierdzam, że to prawda! Było superciekawie – mówi Mateusz z Radziechowa, z parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Okmianach. Podobne odczucia po pierwszych w życiu rekolekcjach w Domu Ziarna ma Mateusz Sucharski z Radzimowa. – Przyjechałem tutaj z bratem i kuzynem. Też za namową księdza. Bardzo polecam te rekolekcje. Dużo się na nich nauczyłem. Poznałem też wielu nowych kolegów. Jesteśmy z różnych parafii, ale nawiązała się między nami świetna relacja – opowiada chłopak. Spotkanie trwało od piątkowego wieczora do niedzielnego południa. W tym czasie była możliwość modlitwy w kaplicy seminaryjnej, adoracji Najświętszego Sakramentu, spotkań w grupach, rozmów o Piśmie Świętym. – Jestem tutaj drugi raz. Bardzo spodobało mi się za pierwszym razem, więc przyjechałem znowu, by nadal zastanawiać się i odkrywać, jakie jest moje powołanie – kapłaństwo czy małżeństwo. To miejsce daje ciszę, okazję do modlitwy czy rozmowy z osobami o duchowości – mówi Emil z parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej z Sokołowca. Podobnie przeżywa wizyty w Legnicy Aleksander Jakiel z Zawidowa. – Przyjechałem tutaj po raz czwarty. Nie nudzę się ani trochę. Za każdym razem jest coś innego. Za każdym razem odczuwam, że Bóg chce mi co innego przekazać, dotrzeć do mnie. To zawsze przekłada się na moje konkretne postanowienia, z jakimi stąd wyjeżdżam. Teraz też mam kilka – mówi chłopak. Emil i Kacper nie byli jedynymi, którzy wrócili na zimowe rekolekcje powołaniowe. – To bardzo miłe, bo nie byłoby dobrą rzeczą traktowanie seminarium tylko jako instytucji. To jest przecież dom formacyjny. Jeżeli więc jakaś osoba po pobycie tutaj wraca po jakimś czasie, by znowu słuchać słowa, by budować wspólnotę, jest to dla nas znakiem, że ten dom spełnia swoją funkcję – mówi ks. dr Piotr Kot, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Legnickiej. Rekolekcje odbywały się w tym samym czasie, co spotkanie papieża Franciszka z młodymi w Panamie. – Wzięliśmy to pod uwagę i hasło rekolekcji nawiązywało do Światowych Dni Młodzieży. Były to słowa: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Przygotowaliśmy nawet odpowiednie nabożeństwa, które odpowiadały temu, co działo się w tym samym czasie w Panamie – mówi ks. dr Piotr Kot.